Na koniec sierpnia byłem w odwiedzinach "na starych śmieciach" i akurat w moim starym LO miła miejsce akcja zbiórki krwi, jako już w pewnym sensie "weteran" nie mogłem przepuścić okazji. Po za standardowym pakietem czekolad, dostałem "pićku" (1l soku z pomarańczy) i torebkę na oko 0,5kg wafelków kakaowych... Jak widać co miasto to inne obyczaje
Licznik na chwile obecną wskazuje 4950ml i na pewno na tym się nie zatrzyma