View Single Post
  #42 (permalink)  
stare 18-03-2009, 10:59
Macumbakaloo Macumbakaloo jest nieaktywny
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Skąd: Silesia
Reputacja: 60
Macumbakaloo will become famous soon enough
Postów: 6
Macumbakaloo will become famous soon enough
Wyślij wiadomość poprzez Yahoo do Macumbakaloo
Domyślnie

Dlaczego kobiety są przywiązane do religii: perspektywa ewolucyjna
Autor tekstu: R. Elisabeth Cornwell
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Kiedy obchodzimy 200 rocznicę urodzin ojca chrzestnego ewolucji Charlesa Darwina, ludzkość nadal szuka w religii odpowiedzi, na pytania, na które odpowiedziały jego teorie. Statystycznie rzecz biorąc jednak kobiety w większym stopniu wierzą i przekazują religijne dogmaty, co stanowi logiczną sprzeczność, ponieważ są tą płcią, którą wiara uciska najbardziej. W kolejnym artykule po Ewolucji religii R. Elisabeth Cornwell bada ewolucyjne przyczyny, dla których kobiety znoszą zniewolenie przez wiarę i przekazują ją dalej.

Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie
nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem, lecz [chcę, by] trwała w cichości.
Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem – Ewa. I nie Adam został
zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. (1 Tm 2:11-14)

Religia zarówno szanuje, jak i piętnuje kobiety, wysławiając ich płodność i obawiając się ich seksualności. Podczas gdy przez całą historię religie mutowały, wymierały i mnożyły się – pozycja kobiet w ich coraz bardziej rozszerzającym się zasięgu była zazwyczaj marna. Niemniej kobiety znacznie częściej są religijne, uczestniczą w obrządkach religijnych i zaszczepiają dzieciom swoją wiarę [ 1 ]. Dlaczego kobiety tak chętnie ulegają dogmatom religijnym i poddają się tak często narzucanej im degradacji? Jest to fascynujące pytanie i jest ono szczególnie kłopotliwe, jeśli weźmie się pod uwagę wielki postęp ku równości, jaki zdobyły kobiety na Zachodzie. A jednak bez kobiet przekazujących wiarę i dogmat religia nie przetrwałaby przez pokolenia.

Odpowiedzi, których szukamy, nie przyjdą łatwo, ani nie będą wszechobejmujące. Podobnie jak ze wszystkim w psychologii musimy wziąć pod uwagę indywidualne różnice, kulturę, rodzinę, przyjaciół, media i politykę. Możemy jednak rozpocząć rozwiązywanie tajemnicy, dlaczego kobiety dobrowolnie poddają się męskiej dominacji poprzez hierarchie religijne, badając nasze najbardziej rozwinięte psychiczne adaptacje. Choć nie jest możliwe objęcie wszystkich szczegółów niezbędnych do poważnego potraktowania tak olbrzymiego i skomplikowanego przedmiotu, mam nadzieję pobudzić rozważenie koncepcji, które stanowią wyzwanie wobec od dawna przyjmowanych założeń.

Dobór płciowy: dlaczego mężczyźni i kobiety różnią się?

Na wypadek, jeśli umknęło to twojej uwadze (albo sprzeczne jest z twoimi politycznymi poglądami), informuję, że mężczyźni i kobiety różnią się. W kategoriach różnic fizycznych kobiety są przeciętnie mniejsze, słabsze, smuklejsze i mają inną dystrybucję tłuszczu. Istnieje cały szereg fizycznych drugorzędnych cech płciowych, to znaczy cech, które nie są niezbędne do rozmnażania, ale różnią się między płciami; niektóre z nich są oczywiste, takie jak lepiej rozwinięta muskulatura u mężczyzn i przesadny rozwój piersi u kobiet [ 2 ]. Inne cechy są subtelniejsze; na przykład, kobiety mają przeciętnie pełniejsze wargi, większe oczy i mniejsze podbródki niż mężczyźni. Na te cechy wpływają hormony, głównie testosteron, estrogen i progesteron.

Fizyczne cechy, które możemy zobaczyć, nie są jednak jedynymi różnicami powodowanymi przez hormony. Nasze mózgi są zalewane hormonami podczas rozwoju płodowego, w dzieciństwie i podczas znanego (niektórzy mogą powiedzieć: złowieszczego) przypływu podczas dojrzewania. Hormony nadal działają na nas w wieku dorosłym, a gdy się starzejemy wpływa na nas także obniżenie się ich poziomu.

Żeńskie i męskie mózgi różnią się z powodu hormonów właśnie. Choć nie ma żadnych dowodów na różnice inteligencji (jak to wierzono w XIX i jeszcze na początku XX wieku – kobiety nie miały prawa głosować do 1920 roku), zaprzeczanie istnieniu różnic jest po prostu pobożnym życzeniem. Ewolucji nic nie obchodzi mizoginizm ani feminizm; nie obchodzi jej, co jest moralne a co niemoralne, sprawiedliwe lub niesprawiedliwe: nie dbając zupełnie o nic buduje maszyny przetrwania do przenoszenia genów do następnego pokolenia.

Co ma to jednak wspólnego z religijną wiarą wśród kobiet? Całkiem dużo. Kiedy patrzymy na pewne różnice zachowania i różnice psychologiczne między kobietami i mężczyznami, możemy dostrzec pewne adaptacje, niezbędne dla przetrwania naszych przodków. Tym, co czyni ludzi ludźmi, są nasze duże mózgi, a po to, by mózg mógł się rozwinąć, musiała „interweniować” ewolucja. Nasze protoplastki musiały rozwinąć szersze miednice, by pozwolić na przejście dużej głowy noworodka przez kanał rodny. Innym sposobem ułatwienia i pomieszczenia dużych mózgów było rodzenie wcześniaków. Dlatego też ludzkie noworodki są bezradne w porównaniu z wszystkimi innymi naczelnymi.

W miarę jak mózg hominidów powiększał się i stawał bardziej złożony, wzrastała potrzeba wydłużonego dzieciństwa, późniejszego rozmnażania i dłuższego życia. Bezbronność niemowląt i dzieci skłaniały nasze protoplastki do wybierania mężczyzn, którzy z większym prawdopodobieństwem zostawaliby w pobliżu, jak również do polegania na wsparciu grupy. Kobiety polegały na bliskich krewnych płci żeńskiej, dostarczających emocjonalnego i praktycznego wsparcia. Mężczyźni w grupie dostarczali protein i bronili przed obcymi. Nie tylko indywidualne przetrwanie kobiety zależało od grupy, ale, co ważniejsze, był to niezmiernie istotny czynnik dla przetrwania jej potomstwa. Innymi słowy – przyszłości jej genów.

Mając to na uwadze zaczynamy rozumieć, dlaczego dla kobiet jest tak ważne pasowanie do swoich grup społecznych. Wykluczenie oznaczałoby wymarcie, ponieważ te kobiety, które nie żyły w zgodzie z innymi członkami swojej grupy, miałyby mniej potomstwa lub w ogóle by go nie miały. Tak więc naciski ewolucyjne, które ukształtowały potrzebę życia w harmonii z grupą, naciskały silniej na kobiety niż na mężczyzn. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie było także silnego nacisku ewolucyjnego na mężczyzn, by dostosowali się do grupy; takie naciski były. Mężczyźni jednak, którzy ryzykowali naruszenie status quo i robili to z powodzeniem, zyskiwaliby korzyści rozrodcze. Kobiety, które próbowałyby tego samego, nie zyskiwały tych korzyści.

Zanim przejdę dalej, muszę poruszyć dość oczywisty, ale niezmiernie ważny element różnic między mężczyznami i kobietami: nierówny sukces reprodukcyjny . Znaczy to po prostu, że mężczyźni mogą mieć znacznie większą liczbę potomków niż kobiety. Sukces reprodukcyjny przeciętnego mężczyzny i kobiety są równe. Sukces odnoszącego największe sukcesy mężczyzny jest jednak znacznie większy niż mężczyzny, któremu powiodło się najgorzej oraz znacznie większy niż jakiejkolwiek kobiety. Mężczyźni mogą mieć haremy (co znaczy, że niektórzy mężczyźni w ogóle nie mają potomstwa). Kobiety nie mogą mieć haremów – a przynajmniej nie miałyby dla nich sensu. Plemniki są tanie, macice są kosztowne, a ciąża zabiera dużo czasu. Kobiety mogą urodzić ograniczoną liczbę potomków, podczas gdy mężczyźni potencjalnie mogliby spłodzić tysiące niemowląt, gdyby tylko znaleźli chętne partnerki. Tak więc, gdy kobiety na ogół mają między 0 a 5 dzieci, mężczyźni mogą mieć od 0 do kilkunastu (i więcej!). Ten bardzo prosty fakt czyni, że dla mężczyzn jest znacznie bardziej korzystne ryzykowanie wszystkiego, włącznie z wykluczeniem społecznym i śmiercią, jeśli istnieje szansa, że zdobędą dostęp seksualny do pokaźnej liczby kobiet. Kobiety natomiast zyskują bardzo mało ryzykując wszystko, ponieważ nie mogą podnieść liczby potomstwaprzez zwiększenie liczby partnerów seksualnych. Dlatego też kobiety musiały być pod znacznie silniejszą presją ewolucyjną, by działać ostrożnie i nie naruszać status quo . Niech mężczyzna ryzykuje, a jeśli mu się uda, można go wybrać na partnera seksualnego.

Religia i normy kulturowe

Nie jest moim celem rozważanie tutaj związków między religią i kulturą, ale chcę zasugerować, że jak długo istniała pisana historia, miasta, państwa i imperia pozyskiwały pomoc przywódców religijnych, religijni przywódcy zaś polegali na ochronie państwa. Jest to prawda o wszystkich bez wyjątku głównych religia istniejących dzisiaj.

Religia jest ludzkim wynalazkiem, bogowie i boginie, którzy pojawiali się i znikali podczas naszej krótkiej historii, mieli najlepsze i (znacznie częściej) najgorsze ludzkie cechy. Zakochiwali się, zazdrość była powszechna, panowała zemsta, gniew i oszustwo, walka o władzę była powszechna i wszyscy potrafili doprowadzić się do aktów szaleństwa i niedoli przez nadmierną pychę, chciwość i żądzę. Opery mydlane bledną w porównaniu z perypetiami bogów! Chodzi mi jednak o to, że religia odbijała kulturę swojego czasu – a na dobre czy na złe, odgrywające największą rolę religie dzisiejsze są wszystkie dość starożytnymi bestiami, które powstały w czasach, kiedy kobiety były podporządkowane mężczyznom i często uważane za ich własność, którą można wymieniać, bić i kontrolować.

Wracamy więc do wstępnego pytania: Dlaczego kobiety dzisiaj nadal są ofiarami archaicznego systemu wierzeń, który zaszczepia mizoginiczne zachowania? Dlaczego kobiety są bardziej religijne od mężczyzn? Prostą odpowiedzią jest to, że tak jest bezpiecznie. Proszę nie przyjąć tego jako zniewagę wobec kobiet – nie jest nią. Różnice między mężczyznami i kobietami istnieją i z pewnością nie sugeruję, że ryzykowanie jest lepszą opcją niż ostrożność. W końcu kobiety znacznie rzadziej niż mężczyźni giną robiąc niewiarygodnie głupie rzeczy (proszę sprawdzić Nagrody Darwina , gdzie są niemal wyłącznie męscy „laureaci”). Fakt jednak, że kobiety rzadziej naruszają status quo ze strachu przed wykluczeniem społecznym i karą ma wiele ewolucyjnego sensu.

To prawda, że niektóre kobiety istotnie podejmują niesłychane ryzyko i płacą najwyższą cenę. Nie mówię też, że większość mężczyzn gotowa jest zaryzykować wszystko, by osiągnąć dany cel. Patrzymy jednak na ogólne trendy i na ogół mężczyźni częściej podejmują ryzyko .

Religia i pokrewieństwo

Religia tworzy iluzję pokrewieństwa, a pokrewieństwo jest niezmiernie istotne dla reprodukcyjnego sukcesu kobiety. Także dzisiaj samotne matki (i ojcowie), którzy mają wsparcie rodziny, często unikają wielu kłopotów, z którymi muszą sobie radzić samotni rodzice bez wsparcia. Wsparcie rodziny redukuje stres dzięki wsparciu tak emocjonalnemu, jak praktycznemu i przez ostatnie 100 tysięcy lat musiało mieć decydujące znaczenie dla szansy wychowania dziecka do wieku rozrodczego.

Natychmiastowe wsparcie grupy oferowane przez instytucje religijne istnieje do dzisiaj. Kościoły, synagogi, świątynie, meczety oferują gotowe, fikcyjne krewniaczki (przybraną rodzinę). Wychowanie dziecka, z partnerem lub bez niego, to trudne i przytłaczające zadanie. Kobiety, szczególnie młode matki, szukają u innych kobiet rady, zachęty i wsparcia. Z pewnością jest większe prawdopodobieństwo, że kobiety wychowane religijnie będą bardziej zależne od tych bliskich stosunków społecznych z innymi kobietami. Ta współzależność sięga głębokich potrzeb psychologicznych i wykluczenie z niej powoduje reakcję bardzo pierwotnego lęku.

Aby kobiety opuściły religię i dawane przez nią bezpieczeństwo, musi istnieć coś namacalnego, co zastąpiłoby sieć wsparcia, jakie ona oferuje. Jest to szczególnie prawdziwe w małych lub izolowanych społecznościach, gdzie można stanąć wobec ostracyzmu ze strony rodziny i przyjaciół. W niektórych zaś częściach świata porzucenie wiary pociąga za sobą karę śmierci, wykonywaną przez członków rodziny. Tradycyjnie kobiety mają silniejsze więzi z rodziną w porównaniu do mężczyzn; tak więc zerwanie tych więzi będzie dla kobiet trudniejsze i psychicznie boleśniejsze. Choć nikt nie prowadził badań nad ateizmem kobiet, łatwo odgadnąć, że kobiety wychowane w tradycyjnych, religijnych domach, gdzie rodzina i religia są ściśle związane, częściej będą bały się odrzucenia i izolacji, jeśli oznajmią o swoim braku wiary. Niektórym udaje się wyrwać, ale nie bez znacznych strat. Książka Ayaan Hirsi Ali, Niewierna , pokazuje jakiej potrzeba odwagi i siły, by porzucić wiarę i rodzinę. Psycholog Jill Myton także odsłania nie tylko własną walkę przeciwko indoktrynacji religijnej, ale także dokumentuje walkę innych, którzy porzucili któryś z najbardziej tajemnych i wykluczających kultów religijnych na Zachodzie (patrz wywiad ).

Ludzie mają zdolność wykazania się wielką siłą i odwagą cywilną. Czasami potrzeba nam tylko małego pchnięcia, zachęty do kwestionowana tych idei i od dawna wyznawanych wierzeń, które są nam najdroższe. Groźne jest kwestionowanie nie tylko własnej wiary, ale wiary naszej rodziny i przyjaciół. Czujemy się bezpieczni, także w wierze fałszywej, jeśli inni wierzą w to samo. Aby kobiety odeszły od archaicznych fałszów religii, trzeba otworzyć dialog i ujawnić nasze najbardziej osobiste lęki. Kobiety mogą porzucić tyranię religii, ale do tego potrzeba odwagi – tego samego rodzaju odwagi, która zdobyła im prawo głosu, prawo do pracy i prawo do kierowania własnym losem.

Specjalne podziękowania dla Andy Thomsona za podzielenie się ze mną przemyśleniami na ten temat.

Źródła

1. The Harris Poll: The Religious and Other Beliefs of Americans 2003.
2. Argyle & Beit-Hallami (1975). The social psychology of religion . London: Routlege and Kegan Paul.
3. Francis & Wilcox (1996) Religion and Gender Orientation. Personality and Individual Differences, 20, 119-121.

Przypisy[ 1 ] Patrz: Źródła
[ 2 ] Inne ssaki nie mają przesadnie rozwiniętych piersi i nie jest to konieczne do laktacji.


Stopka autorskaR. Elisabeth Cornwell
Jest profesorem na University of Colorado, zajmuje się głównie badaniami nad hormonami, feromonami i doborem płciowym u ludzi.

Liczba tekstów na portalu: 2 Pokaż inne teksty autora
Najnowszy tekst autora: Dlaczego kobiety są przywiązane do religii: perspektywa ewolucyjna
Oryginał.. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6372)
(Ostatnia zmiana: 24-02-2009)

Ostatnio edytowane przez Macumbakaloo : 18-03-2009 - 11:36 Powód: Wklejam właściwy tekst
Odpowiedź z Cytatem
 
Bestiarium