Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > Light Corner > Ciekawe Artykuły i Materiały Video

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #1 (permalink)  
stare 24-12-2009, 22:31
Avatar FOX
FOX FOX jest nieaktywny
Czytelnik powracający
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Reputacja: 192
FOX has a spectacular aura aboutFOX has a spectacular aura about
Postów: 63
FOX has a spectacular aura aboutFOX has a spectacular aura about
Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do FOX
Domyślnie ŻYCIE - po śmierci

PO ŚMIERCI by FOX



Z uwagi na głębię problemu ten tekst nie może być krótki, jednak mimo to każdy kto szuka odpowiedzi powinien go przeczytać. Nie wszyscy muszą się zgodzić z ty o czym napiszę, dlatego zapraszam do wyrażania swoich wniosków . Przy tej okazji sięgam do wielu źródeł, aby rozważania te były jak najbardziej rzeczowe i przedstawiały szeroki obraz całej sprawy.


KOGO DOTYCZY PYTANIE: CO SIĘ DZIEJE PO ŚMIERCI?




Wygląda na to, że przytłaczającej większości ludzi na świecie. Osoby uważające się za chrześcijan wierzą w niebo i piekło (niektórzy także w czyściec). Hinduiści wierzą w reinkarnację. Muzułmanie uważają, iż Allah w czasie sądu po śmierci oceni życie każdego człowieka i wyśle go do raju lub do piekła. Z kolei australijscy Aborygeni, jak wyjaśnia Roland M. Berndt z Uniwersytetu Australii Zachodniej, wierzą, że "istoty ludzkie są duchowo niezniszczalne". Według niektórych plemion afrykańskich prości ludzie stają się po śmierci zwykłymi duchami, a wybitni - duchami przodków, które dana społeczność szanuje i prosi o pomoc jako swych niewidzialnych przywódców.
Zadziwiające, ale pogląd na życie po śmierci nie jest wcale zastrzeżony dla jakiejś jednej tylko grupy ludzi. Przeciwnie - jest szeroko rozpowszechniony.


Z KTÓREJ STRONY BY NA TO NIE SPOJRZEĆ - JEST TO KWESTIA RELIGIJNA?


Odpowiedzi na pytanie: co się dzieje z człowiekiem po śmierci? często bardzo różnią się od siebie, mają jednak istotną cechę wspólną. Chodzi o twierdzenie, iż w człowieku tkwi coś nieśmiertelnego - dusza czy duch - coś, co żyje po jego śmierci. Wiara w nieśmiertelność duszy jest charakterystyczna niemal dla wszystkich spośród tysięcy religii i odłamów chrześcijaństwa. Należy też do oficjalnych nauk judaizmu. W hinduizmie stanowi podstawę nauki o reinkarnacji. Zdaniem muzułmanów dusza zaczyna istnieć wraz z ciałem, ale po jego śmierci żyje dalej. Ten sam pogląd - choć w różnych odmianach - głoszą afrykańskie religie animistyczne, sintoizm a nawet buddyzm. Jak zatem widać jest to kwestia religijna i na tej płaszczyźnie należałoby poszukiwać odpowiedzi.


KLUCZOWĄ OKAZUJE SIĘ KWESTIA: CZY CZŁOWIEK NAPRAWDĘ MA NIEŚMIERTELNĄ DUSZĘ?


Jeśli bowiem ją ma to musi ona żyć dalej po śmierci ciała. Jeśli jednak jej nie ma to po śmierci nie ma żadnego życia - to oczywiste. Rzecz ciekawa, że New Catholic Encyclopedia (Nowa encyklopedia katolicka) wyjaśnia: "Bóg stwarza duszę i umieszcza ją w ciele w chwili poczęcia" a doktrynę o jej nieśmiertelności uznaje za "jeden z kamieni węgielnych" kościołów chrześcijaństwa. Jednak gdy mowa o uzasadnieniu takiego poglądu, w encyklopedii tej przyznano: "Słowa tłumaczone w Biblii na 'duszę' zazwyczaj oznaczają całą osobę". I dalej: "W S[tarym] T[estamencie] nie napotykamy dychotomii [rozdwojenia] na ciało i duszę. (...) Wprawdzie wyraz /ne'fesz/ często bywa oddawany słowem 'dusza', nigdy jednak nie oznacza czegoś odrębnego od ciała lub danej osoby. (...) W N[owym] T[estamencie] termin /psy-he'/ odpowiada słowu /ne'fesz/. (...) W Biblii nie ma żadnej wyraźnej wzmianki o pośmiertnym bytowaniu duszy".
Właściwie - jak głoszą wszystkie religie chrześcijańskie - to Biblia, czyli Pismo Święte jest podstawą ich wierzeń. Tymczasem New Catholic Encyclopedia wyjaśnia, że "w Biblii nie ma żadnej wyraźnej wzmianki o pośmiertnym bytowaniu duszy".
To daje wiele do myślenia... Ponadto w nieśmiertelną duszę wierzą wyznawcy religii niechrześcijańskich... (do znaczenia słów: hebrajskiego - ne'fesz oraz greckiego - psy-he' jeszcze powrócę)


SKĄD ZATEM WZIĘŁA SIĘ NAUKA O NIEŚMIERTELNEJ DUSZY?


Jej historia jest bardzo odległa. Powszechnie do grona pierwszych krzewicieli koncepcji nieśmiertelnej duszy zalicza się Sokratesa - słynnego greckiego
filozofa z V wieku p.n.e. oraz jego ucznia - Platona. Nie oni jednak byli twórcami tej nauki. Oni jedynie udoskonalili jej formę i stworzyli z niej koncepcję filozoficzną. W istnienie duszy żyjącej po śmierci Grecy wierzyli jeszcze przed Sokratesem i Platonem. Znany grecki matematyk z VI wieku p.n.e. -Pitagoras, twierdził, iż dusza jest nieśmiertelna i wędruje przez różne wcielenia. Według starożytnych Greków dusze zmarłych były przewożone przez rzekę Styks do wielkiego podziemnego świata. Tam sędziowie kierowali je albo do więzienia, gdzie cierpiały męki, albo do Elizjum, krainy szczęścia.
Dalej na wschód, w Iranie (inaczej Persji) około VII wieku p.n.e. działał prorok Zaratusztra. Wprowadził on formę kultu, która stała się znana jako zaratusztrianizm. Była to religia imperium perskiego jeszcze przed Grecją. Święte pisma zaratusztrianizmu mówią: "W Nieśmiertelności dusza Sprawiedliwego zawsze będzie w Rozradowaniu, ale dusza Kłamcy na pewno będzie w mękach". Wiara w życie pozagrobowe odgrywała również kluczową rolę w religii Egipcjan. Twierdzili oni, że dusza zmarłego staje przed sądem Ozyrysa, naczelnego boga podziemi. Egipcjanie mumifikowali zwłoki, a zmarłych faraonów przechowywali w imponujących piramidach, gdyż ich zdaniem od zachowania ciała zależało ocalenie duszy.
I wreszcie po tej długiej wędrówce historycznej docieramy do źródła - do kolebki nauki o nieśmiertelnej duszy. W książce The Religion of Babylonia and Assyria czytamy: "W świecie starożytnym Egipt, Persja i Grecja odczuwały wpływ religii babilońskiej. Ze względu na wczesne związki Egiptu z Babilonią, o których można się dowiedzieć z tabliczek znalezionych w Tell el-Amarna, z pewnością nie brakowało sposobności, by poglądy i zwyczaje babilońskie przeniknęły do kultów egipskich". A zatem: wiele poglądów egipskich zostało zaczerpniętych z wcześniej istniejącej Babilonii. Czy także o życiu po śmierci? Profesor Morris Jastrow junior z Uniwersytetu Pensylwańskiego napisał: "Ani ludność, ani przywódcy religijni [w Babilonii] nie wyobrażali sobie, żeby coś, co raz zostało powołane do istnienia, można było całkowicie unicestwić. Śmierć była [dla nich] przejściem do innego życia". Nauka o nieśmiertelności duszy niewątpliwie sięga korzeniami aż do starożytnego Babilonu.
To tyle historii wyjaśniającej skąd się wzięła nauka o nieśmiertelnej duszy.
Oszczędzę czytelnikom złożonej historii mówiącej jak doszło do tego, że koncepcja ta zaczęła odgrywać kluczową rolę w większości dzisiejszych religii wschodu, jednak nie można pominąć przeniknięcia tej nauki do chrześcijaństwa.


JAK DOSZLO DO ZAAKCEPTOWANIA PRZEZ CHRZEŚCIJAŃSTWO POGLĄDU PLATONA?


W dziele New Encyclopedia Britannica objaśniono: "Od połowy II wieku po Chr. chrześcijanie poniekąd zapoznani z filozofią grecką zaczęli odczuwać potrzebę wyrażania swojej wiary za pomocą jej pojęć, zarówno dla własnej satysfakcji intelektualnej, jak i z myślą o nawracaniu wykształconych pogan. Najbardziej nadawał się do tego system platoński". Na nauki chrześcijaństwa wielki wpływ wywarło dwóch filozofów z tamtego okresu. Jednym z nich był Orygenes z Aleksandrii (ok. 185 - 254 n.e.), a drugim Augustyn (354 - 430 n.e.), działający w Hipponie. New Catholic Encyclopedia tak się o nich wypowiada: "Dopiero Orygenes na Wschodzie oraz św. Augustyn na Zachodzie uznali, że dusza jest substancją duchową i stworzyli jej koncepcję filozoficzną". Na czym się oparli, formułując te poglądy? Orygenes był uczniem Klemensa Aleksandryjskiego, "pierwszego Ojca [Kościoła], który otwarcie sięgnął po grecką tradycję dotyczącą duszy" - podaje New Catholic Encyclopedia. Poglądy platońskie musiały zrobić na Orygenesie wielkie wrażenie. "Wprowadził do doktryny chrześcijańskiej całe to nieogarnione zagadnienie duszy, które zapożyczył od Platona" - oświadczył teolog Werner Jaeger na łamach The Harvard Theological Review. O Augustynie natomiast w dziele The New Encyclopedia Britannica powiedziano: "Umysł jego był tyglem, w którym religia Nowego Testamentu prawie do cna stopiła się z platońską tradycją filozofii greckiej". Koncepcje Arystotelesa wycisnęły trwałe piętno na katolickim teologu Tomaszu z Akwinu. Arystoteles uczył, że dusza jest nierozłącznie związana z ciałem i jej indywidualna egzystencja kończy się z chwilą śmierci, a jeśli człowiek w ogóle ma w sobie coś wiecznego, to jest to abstrakcyjny, bezosobowy intelekt. Tomasz z Akwinu zmodyfikował zatem pogląd Arystotelesa na duszę, twierdząc, że jej nieśmiertelność można udowodnić rozumowo.
Płynie stąd prosty wniosek, że założyciel chrystianizmu nie głosił poglądu, iż człowiek ma nieśmiertelną duszę mogącą żyć po śmierci ciała, lecz nauka ta zaczęła przenikać stopniowo do chrześcijaństwa długo po Chrystusie!
O nim samym - czyli o Chrystusie Miguel Unamuno, wybitny filozof hiszpański napisał: "Podobnie jak Żydzi wierzył w zmartwychwstanie ciała, a nie jak Platon - w nieśmiertelność duszy. (...) Dowody na to można znaleźć w każdym rzetelnym dziele egzegetycznym".
Czy jednak filozoficzne poglądy greckie to wiarogodne, właściwe źródło informacji?



SIĘGAJĄC PO KLUCZ: GDZIE SZUKAĆ ODPOWIEDZI?


Dla ludzi uważających się za wierzących chrześcijan nie powinno być wątpliwości. Wiara ich opierać się ma na Piśmie Świętym, które zawiera wiarogodne odpowiedzi na ważne pytania co do życia i śmierci. Jest źródłem wiedzy religijnej, a przecież kwestia tego co się dzieje z człowiekiem po śmierci jest zagadnieniem religijnym. To przecież Bóg, który stworzył człowieka wie czy umierając przechodzi on do innego życia, czy też nie.
Czy w swoim "Słowie" - Piśmie Świętym udzielił ludziom jakiś informacji w tej ważnej dla nas sprawie? Tak!



CZYM WEDŁUG PISMA ŚWIĘTEGO JEST DUSZA?


Czy jest to jakaś niematerialna istota, która żyje dalej po śmierci ciała? Proponuję sięgnąć do oryginalnych tekstów hebrajskiego i greckiego, w których spisywano Biblię. Słowem "dusza" oddaje się hebrajski wyraz nefesz występujący w Pismach Hebrajskich (popularnie nazywanych Starym Testamentem) ponad 750 razy. Co on oznacza? Według słownika The Dictionary of Bible and Religion "zazwyczaj odnosi się do całej żywej istoty, całej osoby" Na przykład w biblijnej księdze Rodzaju 2:7 czytamy: "Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą." Nie powiedziano tu, że Adam miał duszę, lecz, że był duszą - tak jak ktoś, kto zostaje lekarzem, jest lekarzem. A zatem słowo "dusza" może opisywać całą osobę.
Tego rodzaju zrozumienie potwierdzają całe Pisma Hebrajskie. Oto tylko kilka przykładów:
"Jeśli ktoś, jakaś dusza zgrzeszy" (Kapłańska 5:1)
"Każda dusza, która by w tym dniu wykonywała jakąkolwiek pracę" (Kapłańska 23:30)
"Jeśli jakiś mężczyzna zostanie przyłapany na tym, że porwał kogoś, jakąś duszę" (Powtórzonego Prawa 24:7)
"Jego dusza zniecierpliwiła się" (Sędziów 16:16)
"Jak długo będziecie drażnić moją duszę?" (Hioba 19:2)
"Dusza moja nie mogła zasnąć ze smutku" (Psalm 119:28)
Fragmenty te w żaden sposób nie sugerują, że dusza to jakiś tajemniczy byt, który żyje po śmierci człowieka. We wspomnianym wcześniej The Dictionary of Bible and Religion czytamy jeszcze: "Współczesna wypowiedź, iż 'dusza' kogoś ukochanego odeszła, aby być z Panem, lub wzmianka o 'duszy nieśmiertelnej' byłyby w kulturze starotestamentowej po prostu nie zrozumiałe."
W Chrześcijańskich Pismach Greckich (tak zwanym Nowym Testamencie) na "duszę" tłumaczone jest słowo psyche, które występuje tam ponad sto razy. Podobnie jak nefesz często oznacza całą osobę. Oto przykłady:
"Dusza moja jest strapiona" (Jana 12:27)
"Każdą duszę ogarnęła bojaźń" (Dzieje Apostolskie 2:43)
"Niech każda dusza będzie podporządkowana władzom zwierzchnim" (Rzymian 13:1)
"Pocieszajcie swą mową dusze przygnębione" (1 Tesaloniczan 5:14)
"Niewiele osób, to jest osiem dusz, zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wodę" (1 Piotra 3:20)
Psyche tak jak nefesz wyraźnie odnosi się do całego człowieka. Zdaniem uczonego Nigela Turnera "oznacza coś typowo ludzkiego, osobę, materialne ciało, w które Bóg tchnął dech życia. Kładzie nacisk na osobę jako całość."

Co ciekawe, w Biblii słowem "dusza" określono nie tylko ludzi, ale też zwierzęta. Na przykład księga Rodzaju 1:20 donosi, że stwarzając istoty morskie, Bóg polecił: "Niech się zaroją wody rojem dusz żyjących." A w następnym okresie stwarzania oświadczył: "Niech ziemia wyda żyjące dusze według ich rodzajów, zwierzę domowe i inne poruszające się zwierzę oraz dzikie zwierzę ziemi według jego rodzaju." (Rodzaju 1:24).
A zatem słowo "dusza" może się odnosić do żywego stworzenia - człowieka lub zwierzęcia.

Czasami słowo "dusza" oznacza życie jakiejś osoby bądź zwierzęcia. Nie zmienia to wcale biblijnej definicji duszy, według której duszą jest człowiek lub zwierzę. Oto przykład: Mówimy, że ktoś jest żywy. Możemy też powiedzieć, że stracił życie. Podobnie żywy człowiek jest duszą, ale gdy umrze, dusza może być czymś, co stracił. Oto przykłady z Pisma Świętego:
"Pomarli wszyscy mężowie, którzy nastawali na twoją duszę" (Wyjścia 4:19)
"Bardzo się lękaliśmy o swe dusze" (Jozuego 9:24)
"Uciekali, by ratować swą duszę" (2 Królów 7:7)
"Prawy dba o duszę swego zwierzęcia domowego" (Przysłów 12:10)
"Był bardzo bliski śmierci, wystawiając swą duszę na niebezpieczeństwo" (Filipian 2:30)
W tym właśnie znaczeniu, słowem dusza posłużył się Jezus według Mateusza 20:28, gdzie czytamy: "Syn Człowieczy (...) przyszedł po to, aby (...) dać swą duszę jako okup w zamian za wielu."
Podsumowując:
słowo "dusza" w Biblii odnosi się do człowieka lub zwierzęcia albo do życia jakim się cieszy człowiek lub zwierzę.


Biblijna definicja duszy jest prosta, logiczna i nie zagmatwana zawiłymi ludzkimi filozofiami i przesądami. Jednocześnie prowadzi ona do kolejnego pytania:



CO SIĘ DZIEJE Z DUSZĄ W CHWILI ŚMIERCI?


New Catholic Encyclopedia przyznaje: "W Biblii nie ma żadnej wyraźnej wzmianki o pośmiertnym bytowaniu duszy." Jak zatem Pismo Święte naprawdę wyjaśnia co się dzieje z duszą w chwili śmierci?
Stan umarłych jasno przedstawiono w Księdze Kaznodziei 9:5, 10, gdzie czytamy: "Żyjący są świadomi tego, że umrą. Lecz umarli NIE SĄ ŚWIADOMI NICZEGO. (...) Wszystko co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy, ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego idziesz." (hebrajskie słowo "szeol" oznacza grób). A zatem umarli są pozbawieni zarówno świadomości jak i możliwości działania. Kiedy Bóg wydał wyrok na Adama, powiedział: "Prochem jesteś i do prochu wrócisz" (Rodzaju 3:19). Oznacza to, że Adam miał powrócić do tego samego stanu w jakim był przed stworzeniem go. Zanim Adam został utworzony z prochu ziemi i obdarzony życiem, nie istniał. Po śmierci wrócił do tego samego stanu niebytu.
Wielu może być zawiedzionych takim wyjaśnieniem. Dla niektórych osób może być ono zbyt proste, inni natomiast mogą twierdzić, że żyjących pozbawia wszelkich nadziei na przyszłość. Jednak według Biblii, śmierć nie musi kończyć ludzkiego życia na zawsze! Co to oznacza?



JAKA JEST NADZIEJA DLA ZMARŁYCH?


Według Pisma Świętego na pewno nie jest to nieśmiertelne życie niematerialnej duszy. Jest to coś o wiele lepszego! Pomocne w tym miejscu okazuje się pewne zdarzenie opisane w Ewangelii Jana. Chodzi o dobrze znany wszystkim przykład Łazarza. Ten bliski przyjaciel Jezusa zachorował i zmarł. Jana 11:11-13 opisuje rozmowę Jezusa z uczniami: "Łazarz, nasz przyjaciel udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu. Uczniowie rzekli więc do niego: Panie jeśli udał się na spoczynek, wyzdrowieje. Jezus mówił jednak o jego śmierci. Lecz oni mniemali, ze mówi o odpoczywaniu we śnie. Toteż Jezus rzekł im wtedy otwarcie: Łazarz umarł."
Warte podkreślenia jest porównanie jakimi posłużył się Jezus: śmierć przyrównał do snu. Rzecz ciekawa, że w Biblii wielokrotnie śmierć przyrównano do snu. Dlaczego? Bo tak jak ze snu, tak też ze śmierci człowieka można "obudzić". Tak powiedział Jezus o zmarłym Łazarzu: "ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu". Jest to jednak sen, z którego zmarły sam nie potrafi się zbudzić. Potrzeba mocy przywracania do życia - takiej jaką dysponował Jezus.
Prześledźmy dalszy ciąg wydarzeń.
Siostra Łazarza - Marta dowiaduje się, że Jezus nadchodzi i wybiega mu na spotkanie. Mówi: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł" (Jana 11:21). Jezus uzdrawiał wielu chorych, dlatego Marta jest przekonana, że również Łazarza by uzdrowił gdyby tylko tu był. A oto dalszy przebieg ich rozmowy: "Jezus powiedział do niej: Twój brat wstanie. Marta powiedziała do niego: Wiem, że wstanie podczas zmartwychwstania w dniu ostatnim. Jezus rzekł do niej: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, ten choćby umarł, ożyje" (Jana 11:23-25). Jak widać, nauka o zmartwychwstaniu nie była Marcie obca - powiedziała: "WIEM, ŻE WSTANIE PODCZAS ZMARTWYCHWSTANIA". Co ciekawe, nie rozmawiali o obecnej sytuacji Łazarza: czy jest w niebie, piekle, czy może jakimś czyśćcu, czy zaznaje szczęścia, czy cierpi męki. Było tak dlatego, że Marta dobrze wiedziała z dostępnej wtedy części Biblii, iż umarli nie są niczego świadomi gdyż znajdują się w stanie niebytu. Mówiąc o nadziei dla zmarłego Łazarza nie wspominali o nieśmiertelnej i niematerialnej duszy. Nadzieją dla zmarłego był powrót do życia dzięki zmartwychwstaniu!
Ale:



CO DOKŁADNIE ZNACZY SLOWO "ZMARTWYCHWSTANIE"?



Słowo "zmartwychwstanie" jest tłumaczeniem greckiego wyrazu anastasis, który dosłownie znaczy "ponowne powstanie". Zmartwychwstanie wiąże się więc z podniesieniem ze stanu śmierci - odtworzeniem wzoru życia danej osoby. Ze względu na swą nieskończoną mądrość i doskonałą pamięć Bóg potrafi bez trudu przywrócić zmarłych do życia. Odtworzenie wzoru ich życia - ich cech charakteru, dziejów, oraz wszystkich innych typowych dla nich szczegółów - nie sprawi Stwórcy człowieka żadnego kłopotu. Bóg jest źródłem życia. Z łatwością więc może je komuś przywrócić, obdarzając go tą samą osobowością w nowo ukształtowanym ciele.
Biblijnej nauki o zmartwychwstaniu nie da się pogodzić z koncepcją nieśmiertelnej duszy. Gdyby po śmierci człowieka jakaś jego niematerialna część żyła dalej, to nikt nie musiałby być wskrzeszany z martwych; w jakim celu zmarli mieliby powracać do życia w ciele fizycznym?
Biblia nie pozostawia wątpliwości, że dusza umiera, a jedyną nadzieją dla zmarłych jest zmartwychwstanie. Podczas swej działalności na ziemi Jezus przywrócił życie trzem osobom. Pokazał w ten sposób, że ma władzę nad śmiercią i dal dowód, że zmartwychwstanie do życia na ziemi jest możliwe. Przykłady te miały za zadanie pomóc innym ludziom - również nam - uwierzyć w przyszłe przywrócenie życia wszystkim, którzy umarli. Przekonuje o tym wypowiedź samego Jezusa z Jana 5:28, 29: "Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą: ci, którzy czynili to co dobre, na zmartwychwstanie życia" Niejednej osobie może być trudno uwierzyć w to, żeby wszyscy ludzie mieli znowu tutaj żyć na ziemi. Dlatego Jezus powiedział: "Nie dziwcie się temu". Coś takiego naprawdę się wydarzy! Ci, którzy stracili swoich bliskich przez śmierć będą mogli znowu się z nimi spotkać i cieszyć ich towarzystwem i to wcale nie gdzieś daleko w zaświatach lecz tu na ziemi! Będzie to w okresie, kiedy specjalnie utworzony rząd Boży rozpocznie panowanie nad całą ziemią. Będzie to jeden ogólnoświatowy rząd, który zatroszczy się o potrzeby wszystkich swoich poddanych. O tym szczególnym okresie wspomniano w Księdze Objawienia 21:4, 5 : "I otrze z ich oczu wszelka łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło. I Zasiadający na tronie rzekł: Oto czynię wszystko nowe. Mówię też: Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe."


Jak wspomniałem na wstępie, nie wszyscy muszą zgadzać się z wyjaśnieniem tu podanym. Ponadto z zagadnieniem tu poruszonym wiąże się jeszcze wiele innych kwestii, wymagających zapewne szerszego omówienia. Jednak tekst ten jest już i tak bardzo obszerny. Dlatego też osoby zainteresowane rozwinięciem tego, tematu zapraszam do dyskusji.


FOX

Ostatnio edytowane przez FOX : 24-12-2009 - 22:54
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760
ŻYCIE - po śmierci

loading...
 
  #2 (permalink)  
stare 19-09-2013, 09:57
Avatar Akeretta
Senior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Poznań
Reputacja: 3220
Akeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond repute
Postów: 632
Akeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond reputeAkeretta has a reputation beyond repute
Domyślnie

Cytat:
Kwestia życia po śmierci już od tysięcy lat jest przedmiotem wierzeń i spekulacji. Ostatnio Elisabeth Kubler- Ross, szanowany międzynarodowy ekspert w dziedzinie psychiatrycznego wymiaru śmierci i były profesor uniwersytetu w Chicago, stwierdziła, że jest przekonana o istnieniu życia po śmierci.

Kubler- Ross doszła do takiego wniosku w wyniku długoletniej pracy ze śmiertelnie chorymi pacjentami i licznych rozmów z pacjentami, którzy po śmierci klinicznej zostali reanimowani. W wywiadach uwzględniała 193 pacjentów, którzy byli przywracani do życia nawet dwanaście godzin po śmierci klinicznej.

Kubler- Ross zawsze przeczuwała, że w kilka chwil po śmierci zachodzi coś ważnego i znaczącego. Stwierdziła, że po śmierci klinicznej wielu jej pacjentów miało „spokojny wyraz twarzy” i że niektórzy w oczekiwaniu śmierci rozmawiali z utraconymi bliskimi. Doszła więc do wniosku, że każdy umarły, którego kochaliśmy za życia, znajdzie się przy naszym łożu śmierci, aby pomóc nam w przejściu do świata pozagrobowego.

Wszyscy przebadani przez nią pacjenci mieli trzy wspólne przeżycia podczas śmierci klinicznej:

- uczucie wypływania z ciała lub odrzucania go;

- uczucie spokoju i ostateczności;

- spotkanie z kimś, kto umarł wcześniej.

Żaden z pacjentów, którzy przeszli przez tego typu doświadczenie, nie bał się „ponownie” umrzeć.W jednym przypadku, który zachęcił Kubler- Ross do dalszych badań, pacjent, którego uznano za zmarłego po wysiłkach reanimacyjnych do ostatniej chwili, wrócił spontanicznie do życia trzy i pół godziny później. Powiedział on, że podczas „śmierci” wypłynął z ciała i unosił się swobodnie w powietrzu, oglądając proces reanimacji. Opisał później dokładnie wysiłki zespołu lekarskiego.

Doktor Raymond A. Moody Jr., równocześnie doktor filozofii i medycyny, twierdzi, że większość wizji pacjentów tuż przed śmiercią nie może być wyjaśniona jako złudzenia, wywołane działaniem leków przeciwbólowych. W przeciwieństwie jednak do Kubler- Ross nie uważa tego za naukowy dowód na istnienie życia po śmierci. W swej książce Life After Life („życie po życiu”, 1976) stwierdza, że przypadki tego rodzaju są zbyt znane i zbyt podobne do siebie, aby nie przyjmować ich do wiadomości. Uważa także, że należy odrzucić uwarunkowania kulturowe jako przyczynę takich przeżyć, ponieważ według niego nie zgadzają się one z powszechnym amerykańskim wyobrażeniem śmierci. W rzeczywistości, jak pisze Moody, uczucie wypływania z ciała jest zadziwiająco analogiczne do obrazów, przedstawiających w tybetańskiej Księdze umarłych.

Psycholog Karlis Osis z Amerykańskiego Towarzystwa Badań Parapsychologicznych w Nowym Jorku przy użyciu komputera zestawił wywiady z 877 lekarzami, których pacjenci mówili o wizjach na łożu śmierci. W większości przypadków umierający widzieli życzliwe istoty, które przyszły po ich dusze. Osis wskazuje na fakt, że pacjenci z ciężko uszkodzonymi przez chorobę muzgiem lub z wysoką gorączką znacznie rzadziej informują o wizjach niż osoby w pełni przytomne. Uczony jest przekonany, że „jak dotychczas wydaje się, iż koncepcja życia po śmierci wyjaśnia wszystkie obserwowane zjawiska”(„Newsweek”, 12 lipca 1976).

Istnieją jednak dwa problemy, pojawiające się w zjawisku z danymi Mody’ego i Kubler- Ross. Śmierć definiuje się medycznie jako proces „nieodwołalny”. Jeśli kogoś uznano za martwego, a on ożywa, oczywistym jest, że po prostu stwierdzenie śmierci było błędne, niezależnie od danych klinicznych, na których zostało oparte. Tak więc ludzie ci w rzeczywistości wcale nie umarli.

Z kolei jeśli ci „martwi” w rzeczywistości cały czas żyli, opisywanie przez nich wrażenia związane z reanimacją mogą być wyjaśnione potężnym wysiłkiem podświadomości, mającym na celu uporanie się z ekstremalnym kryzysem emocjonalnym.
Księga rzeczy dziwnych


Dr Elisabeth Kübler-Ross zasłynęła z napisania książki Rozmowy o śmierci i umieraniu, przedstawia w niej 5 etapów psychologicznych, przez które przechodzi umierający pacjent, a także jego bliscy:

-zaprzeczenie;
-gniew;
-targowanie się (negocjacja);
-depresja;
-akceptacja.

Kilka artykułów:
Kod:
http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,To-ostateczny-dowod-na-istnienie-zycia-po-smierci,wid,15230171,wiadomosc.html
Kod:
http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,Zycie-po-smierci-istnieje-Naukowiec-przedstawia-dowody,wid,15009989,wiadomosc.html
Kod:
http://katalogi.pl/213364-%C5%BCycie-po-%C5%BCyciu.html
Z ostatniego linka szczególnie polecam akapit "Umierający mózg". Ciekawa koncepcja, zwłaszcza dla sceptyków
__________________
"Krótko mówiąc, bardzo mało ludzi umie myśleć, ale jakiś pogląd chce mieć każdy. I cóż pozostaje tu innego, jak przejąć gotowy pogląd od innych, zamiast wypracować go samemu?"-
Arthur Schopenhauer.
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Tagi
będą, była, ciała, człowieka, dlaczego, grób, jak, jego, krzyku, które, musi, pomoc, przejściem, przez, również, rozważa, różne, różnych, swoim, takim, wiary, wierzą, wyrok, zwierzęta, śmierci


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium