Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > Zjawiska Paranormalne > Spirytyzm i Ezoteryka

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #21 (permalink)  
stare 19-10-2009, 14:46
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Reputacja: 10
Kiniafka is on a distinguished road
Postów: 7
Kiniafka is on a distinguished road
Arrow

Cytat:
Napisał Rysia Zobacz post
zgibi, ulubioną porą duchów właśnie jest noc :> ;P
Heh... to nie ulubiona pora tylko poprostu z szarugi, ciemności itp nie dowidzimy i wtedy łatwiej nam zwłaszcza podświadomie sobie domówić wiele rzeczy... większość wypowiedzi było niczym innym jak wizjami w stanie wskazującym... rozszalałą wyobraźnią dziecka zainspirowaną opowieściami... czy naturalnym odruchem po stracie bliskiej osoby gdzie podświadomie zaprzeczamy tej stracie i wtedy wiele odgłosów interpretujemy pod jej obecność- wtedy nawet przewidzenia są całkiem prawdopodobne...

Wszystkie lub choć prawie wszystkie takie "spotkania" można racjonalnie wytłumaczyć...
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760

loading...
 
  #22 (permalink)  
stare 21-03-2010, 17:49
Czytelnik powracający
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Reputacja: 433
Delta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really nice
Postów: 96
Delta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really nice
Domyślnie

Ja miałam dwie historie, których nie potrafię wyjaśnić. Nijak nie znajdę rozwiązania. Obie rzeczy działy się w nocy, po moim przebudzeniu (często budzę się żeby się napić). Analizowałam je tysiące razy pod kątek paraliżu sennego i "niedobudzenia" się jeszcze mózgu, ale jakos mi to nie pasuje.

I historia:
Środek nocy, pragnienie dało mi w kość więc sięgam po kubek z wodą przygotowany specjalnie na tę okazję na biurku, które stoi obok. I nagle coś mnie tknęło, żeby spojrzeć w drugą stronę - taki niepokój (mózg z tego co wiem tak reaguje gdy coś dojrzy się ledwo kątem oka więc uznaje, że był on już w pełni świadomości i sił ) Dodam, że w pokoju było jasno, bo akurat byłą pełnia księżyca i światło wpadało przez okno. No więc odwracam głowę i na środku pokoju widzę małą dziewczynkę w koszuli nocnej(a jakże). Serce w gardle i oczywiście się podnoszę cała struchlała żeby pstryknąć światło. I to się działo w przeciągu kilku sekund, ale jakby w zwolnionym tempie dla mnie, czułam jakby to były minuty. W czasie gdy zerwałam się do tego włącznika dziewczynka ruszyła w stronę biurka i akurat gdy dostałam ten przeklęty włącznik, dotarła do tego biurka i co najciekawsze - prysnęła jak bańka mydlana.... Siedziałam tak w tym świetle cała w szoku i później modliłam się aż zasnęłam


Historia II

Okoliczności podobne do 1wszej. Leżę sobie w łóżku w nocy i jestem już w stanie wybudzania się, żeby sięgnąć po szklankę. Byłam odwrócona wtedy do ściany - tyłem do pokoju. No i oczywiście kątem oka widzę jakąś czarną postać, jakby cień, który się nade mną pochyla tak jakby chciał dotknąć mojej szyi. Nie kontaktowałam jeszcze wtedy tak bardzo więc się tym nie przejełam do puki to coś gwałtownie nie odbiło ode mnie i z hukiem(!) nie opadło na krzesła przy biurku! Dopiero ten huk zerwał mnie z łóżka. Odruchowo spojrzałam na krzesła - były w porządku chociaż byłam przekonana, że skoro to tam spadło to powinny być chociaż odsunięte. Spojrzałam na moją siostrę, która śpi w tym samym pokoju i ona spała jak zabita:D. Więc musiałam to słyszeć i widzieć tylko ja. Paraliż senny to nie był bo nie mogłabym się ruszać a miałam w pełni władne ciało, na narkolepsję też nie cierpię, więc to jest w dalszym ciągu dla mnie niewytłumaczalne. Dodam, że wieczorem za każdym razem w modlitwie proszę o ochronę przed wszelkim złem. A to coś przy samej mnie gwałtownie odskoczyło jakby porażone. Nadal mam ciarki jak sobie przypomnę... brr no i największa zagadka - czy ten dźwięk, który zerwał mnie z łóżka był urojony, to było jakieś złudzenie dźwiękowe? To było na tyle głośne, że moja siostra obudziła by się z pewnością, więc nie wiem co o tym myśleć. Obie historie wydarzyły się już dawno, mam nadzieje, że w najbliższym czasie już nic takiego mnie nie czeka
Odpowiedź z Cytatem
  #23 (permalink)  
stare 21-03-2010, 18:35
Avatar kajpo
Stały Czytelnik
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Reputacja: 2611
kajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond repute
Postów: 193
kajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond reputekajpo has a reputation beyond repute
Domyślnie

wyobraźnia

Ja się nigdy przed snem nie modlę o ochronę przed złem, i jakoś to zło mnie nie dusi w nocy ani nie objawia się pod postacią dziewczynki w piżamie.
Za dużo horrorów
Odpowiedź z Cytatem
  #24 (permalink)  
stare 21-03-2010, 21:20
Czytelnik powracający
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Reputacja: 433
Delta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really nice
Postów: 96
Delta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really niceDelta is just really nice
Domyślnie

Wyobraźnię mam dużą - przyznaję, ale potrafię odróżnić marzenia senne od rzeczywistości A żadna z tych sytuacji nie trwała na tyle długo żeby moja wyobraźnia mogła ją sobie swobodnie wysnuć a horrorów nie oglądam prawie wcale.
Odpowiedź z Cytatem
  #25 (permalink)  
stare 30-03-2010, 16:55
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Reputacja: 10
alan_wilder is on a distinguished road
Postów: 6
alan_wilder is on a distinguished road
Domyślnie

Delta, co ty bierzesz? :D Jakieś zwidy i tyle chyba. Ja tam nie wierzę w takie rzeczy
Odpowiedź z Cytatem
  #26 (permalink)  
stare 30-03-2010, 22:00
Senior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Reputacja: 798
hds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to behold
Postów: 415
hds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to behold
Domyślnie

To ja też się podzielę kilkoma historyjkami Dodam, że osobiście jestem ateistom i w duchy nie wierzę

Otóż pewnego razu [ około roku temu ] nocowałem z moją dziewczyną w domu mojej cioci w którym kilka lat temu zmarła moja babcia. Leżymy sobie i rozmawiamy, a ona nagle mówi żebym był cicho i coś nasłuchuje. Po chwili zapytała czy słyszę kroki. Mimo starań i wiedzy, że moja babcia umarła w tym domu nic nie słyszałem, a moja pani upierała się, że słyszy czyjeś kroki Najlepsze jest to, że ona nie wiedziała o miejscu śmierci mojej babci. Już po całej tej historii jeszcze tej samej nocy postanowiłem [ zmuszony po ciemku ] pójść do ubikacji piętro niżej... przyznam, że mimo iż nie wierze w duchy miałem pietra ale nic nie widziałem choć [ chyba podświadomie ] wpatrywałem się w szybę drzwi do pokoju w którym moja babcia umarła

Inna historyjka dotyczy moich dwóch kuzynek:
Kilka lat temu w sposób nagły zmarła moja 22 letnia kuzynka. Podczas stypy w pokoju obok bawiła się moja inna ok 3 letnia kuzynka. W pewnym momencie zaczęła coś głośno gadać. Ciotka poszła zapytać co tak głośno gada na co ona odpowiedziała, że bawi się z Anią [ tą zmarłą kuzynką ].

I jeszcze taka historyjka niekoniecznie o duchach Kiedyś w nocy spałem sobie spokojnie. W pewnym momencie jakoś się przebudziłem. Patrzę... a obok mnie leży ludzka głowa ! Przestraszony uderzyłem ją z całej siły tak, że spadła na podłogę. Dopiero wtedy zorientowałem się, że to była mała poduszka :D

PS: Co do duchów i ich uwielbienia do pory nocnej to raczej wytwory wyobraźni Umysł ludzki dąży do identyfikowania wszystkiego co widzi i słyszy. Jak wiadomo w nocy wszystko jest gorzej widzialne, a każdy szelest jest głośniejszy. Ludzki wzrok przeważnie dąży do rozpoznawania cech ludzkich takich jak rysy twarzy bądź sylwetki, a słuch stara się wyłapać słowa. Każdy cień i dźwięk potrafi być przeinaczony przez nasz mózg i to jest najczęstszym powodem "spotkań" z duchami

Apropo tego co napisałem wcześniej... przypomniałem sobie taką historię z dzieciństwa Gdy miałem kilkanaście lat zdarzało mi się kilka słyszeć jak w środku nocy ktoś krzyczał ciągle "na pomoc". Miałem pietra i ciary jak cholera gdy to słyszałem. Pewnej nocy okazało się, że na obrzeżach osiedla pewien gość hoduje kury i miał jednego koguta, który nie wiadomo czemu czasem miał taki kaprys piać po nocach - to był właśnie ten wzywający pomocy duch

Ostatnio edytowane przez hds.147 : 30-03-2010 - 22:26
Odpowiedź z Cytatem
  #27 (permalink)  
stare 31-03-2010, 22:16
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Reputacja: 10
alan_wilder is on a distinguished road
Postów: 6
alan_wilder is on a distinguished road
Domyślnie

Pododne jak z tym kogutem miałem. Chodziło jednak o "marcujące" się koty (oczywiście też w srodku nocy). Ten kto słyszał takie koty wie, że jest to są to przerażające niekiedy jęki- coś jak płacz małego dziecka przechodzący aż w zbiorowy lament. Normalnie ciarki przechodzą
Odpowiedź z Cytatem
  #28 (permalink)  
stare 15-02-2011, 14:32
Avatar czaja3d
Czytelnik powracający
 
Zarejestrowany: Dec 2010
Reputacja: 91
czaja3d will become famous soon enough
Postów: 78
czaja3d will become famous soon enough
Domyślnie

Jakieś 5lat temu pojechałam na zaproszenie z koleżankami do rodziny na mazury..konkretnie do miejscowości STARE JUCHY,pojechałyśmy na tydzień spałyśmy jak to za małolata pod namiotami..wieczorem na 2 dzień przyszła po nas młodzież z wioski i inni przyjezdi zaprosili na ognicho i wiadomo winko marki wino..rocznik bierzący!hee i tak chodziliśmy jeden wieczór,drugi..na któryś z koleji wpadło po nas 2 kumpli i powiedzieli zebyśmy sie zabierały z nimi bo reszta zaraz podjedzie na skuterach pod las..(tam gdzie pilismy przy tym ognisku..) no to my zadowolone idziemy z nimi i jak sie szło pod ten las to była polna prosta droga a tak z 40m..idziemy patrzymy a tam chodza juz po tej łace pod lasem w białych ubraniach..tak to wyglądało a noc była ładna i pełnia była było jasno i idziemy w najlepsze bo widzieliśmy jak wchodzą do lasu..dochodzimy do miejsca paleniska a tam lipa nikogo niema!dopiero dojechali na tych skuterach tak po 10min a my przerażeni.Na drugi dzień mówie o sytuacji ciotce a ona mi mówi ze tam w lesie jest stary niemiecki cmentarz i raz do roku przyjezdzaja tam nawet niemcy i kwiaty zostawiaja

Ostatnio edytowane przez czaja3d : 15-02-2011 - 14:36
Odpowiedź z Cytatem
  #29 (permalink)  
stare 07-05-2011, 23:45
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Reputacja: 10
basai is on a distinguished road
Postów: 3
basai is on a distinguished road
Domyślnie

Rzadko kiedy wbijam na forum a już rzadziej się na nim wypowiadam ale myślę, chociaż nie jestem pewien czy to wiążę się z tym tematem.

Po pierwsze parę lat temu jak chodziłęm jeszcze do podstawówki miało miejsce dziwne wydarzenie.Otóż obudziłem się w środku nocy bez kołdry (tutaj pojawia się minka FUUU) dobra wstaje, myśląc że leży na podłodze szukam jej, nie ma... Dobra pełen życia poszedłem jej szukać w nocy. Nawet oskarżałem Mamę, że mi ją zabrała ;/. Jestem przekonany, że dokładnie przeszukałem dom ale w końcu poddałem się, ubrałem i zasnąłem w ubraniach by później pójść w nich do szkoły. Najlepsze jest to, że jak już wróciłem ze szkoły łóżeczko posłane i mamusia wmawia mi, że cały czas była na łóżku. Nikt nie wierzył w moją historię mówiąc, że pewnie leżała na ziemi ale ja jestem pewien, iż jej tam nie było ;(. Zagadka tajemniczego zniknięcia posłania do dziś nie była wyjaśniona...

Drugim przypadkiem i może już bardziej poważnym jest to, że podczas świadomych snów, które często mi się przytrafiają. (Czuję, że się obudziłem ale mając zamknięte oczy dalej mam obraz ze snu... może to nie jest świadomy sen może po prostu nie wiem jak to nazwać) Dobra jak zwykle śni mi się już jakieś badziewie więc myślę, że czas to zakończyć i otworzyć oczy a tutaj słyszę, kroki staram się spojrzeć na gościa i nie mogę, powieki zamknięte starając się je otworzyć aż drżały ale nie dawały się otworzyć. Całe ciało miałem sparaliżowane ze strachu ponieważ czułem coś w tej osobie ale w końcu przemogłem się po kilku minutach i oczywiście pokój był pusty. Nie wiem jak to nazwać ale pisząc tego posta doszedłem do wniosku, że mógłby być to sen o tym, że miałem świadomy sen i po prostu mój baniak wymyślił sobie coś takiego. A może to był jakiś znak, że powinienem zmienić swoje życie ?
Odpowiedź z Cytatem
  #30 (permalink)  
stare 08-05-2011, 10:47
Senior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Reputacja: 798
hds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to behold
Postów: 415
hds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to beholdhds.147 is a splendid one to behold
Domyślnie

basai może Cię zmartwię [ albo pocieszę ], ale to raczej nie miało wiele wspólnego z duchami
W pierwszym przypadku podejrzewam, że po prostu byłeś zaspany, a wtedy łatwo coś przeoczyć Kto wyrwany ze snu miałby siłę dokładnie przeszukiwać dom... Człowiek jest tak zbudowany, że wyrwany [ czy obudzony ] ze snu potrzebuje trochę czasu na uruchomienie się... zwłaszcza mózg. Nawet kiedy czujesz się obudzony, mózg często jeszcze nie jest w pełni sprawny i potrafi płatać różne figle
Drugi przypadek też nie jest niczym nadzwyczajnym Podczas snu człowiek doznaje kontrolowanego paraliżu po to, by w jego czasie się najzwyczajniej nie połamać Zdarza się, że gdy ktoś się budzi, jego mózg chce spać... efekt jest taki, że jedna cześć mózgu się rozbudza - co sprawia, że jesteś świadomy i wydaje Ci się, że nie śpisz; a druga jest w stanie uśpienia - utrzymując stan paraliżu i często śniąc dalej. Jest to nawet jakaś choroba, ale nie pamiętam jak się nazywa... w każdym razie poza podniesieniem adrenaliny nie skutkuje niczym poważnym
__________________
You should've never gone to Hollywood.....
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Tagi
bardzo, była, było, czym, dalej, duch, dziwny, gdzie, jeszcze, mnie, może, osób, przez, przypadek, razie, również, sobie, szczęścia, tego, temat, zamknięte, zawsze, zdanie, świat, światopogląd


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium