Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > History Corner > Starożytność, Średniowiecze

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #1 (permalink)  
stare 11-06-2008, 11:19
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie Bitwa pod Rafią

W 217 r. p.n.e. płomień wojny szalał w świecie śródziemnomorskim. Na zachodzie dwa mocarstwa – Rzym i Kartagina – zwarły się w morderczej walce o dominację w regionie. W tym samym czasie na wschodzie zmagali się najpotężniejsi z diadochów – Seleukidzi i Ptolemeusze. Hellenistyczni monarchowie od dawna walczyli o ważny region - Celesyrię. Obecny konflikt był już czwartym z kolei i obie strony liczyły, że ostatecznie zadecyduje on o przynależności tej krainy. W efekcie doszło do jednej z największych bitew hellenistycznych wojsk w historii.

Seleukidzi kontra Ptolemeusze

W 223 r. p.n.e. władcą imperium Seleukidów został ambitny Antioch III. Marzył on o odbudowie potęgi państwa z czasów Seleukosa Nikatora, kiedy sięgało ono od Hellespontu i Syrii do Indii. Odzyskawszy Anatolię, skierował się ku Celesyrii, obecnie zajętej przez Ptolemeuszy. Wiedział, że władza egipskiej dynastii jest bardzo słaba na skutek ciągłych spisków i niepokojów społecznych. Nowy król Ptolemusz IV był jeszcze młody i rzeczywistą władzę sprawowali jego doradcy, z najbardziej wpływowym Sosibosem na czele.

Seleukida wykorzystał problemy przeciwnika i w 219 r. p.n.e. najechał Celesyrię i Palestynę, szybko zdobywając nad nimi kontrolę. Po tym sukcesie Antioch zrezygnował z uderzenia na sam Egipt i pozostał przez rok na opanowanych terytoriach, umacniając tam swoją władzę i oczekując propozycji pokoju ze strony Ptolemeuszy. Ci jednak nie zamierzali się poddać. Sosibos nakazał rekrutację i szkolenie żołnierzy, szykując armię do przeciwuderzenia. Potężne siły obu stron spotkały się 22 czerwca 217 r. p.n.e. pod Rafią w Palestynie (czasem starcie to określa się też mianem bitwy pod Gazą).


Król Antioch III

Armie przeciwników

Obie strony wystawiły ogromne i doskonale przygotowane wojska, złożone z wielu różnych formacji. Bitwa pod Rafią miała pokazać wyżyny hellenistycznej sztuki wojennej, zwłaszcza w przypadku falangitów.

Armia imperium Seleukidów, dowodzona osobiście przez Antiocha III, liczyła ok. 68 000 żołnierzy. Jej trzonem była formacja stanowiąca podstawę hellenistycznych armii od czasów Filipa i Aleksandra – sarissoforoi. Ci uzbrojeni w 6-metrowe piki zwane sarissami piechurzy formowali straszliwego „jeża”, roznoszącego wrogów na ostrzach długiej drzewcowej broni. Samo zbliżenie się do falangi było bardzo trudne, a od frontu była praktycznie niezwyciężona, tak w ataku jak i w obronie. Jej słabymi punktami były problemy z szybkim przegrupowywaniem się i manewrowaniem oraz powolność (nacierający falangici maszerowali, a nie biegli, aby nie złamać szyku). Szansą na pokonanie sarissoforoi było uderzenie na nich z flanki lub od tyłu. Jeśli rozbito ich formację i nie mogli używać sariss, przestawali stanowić większe zagrożenie, bo ich rezerwową bronią były tylko sztylety lub krótkie miecze, a metalowe zbroje miały zwykle tylko pierwsze szeregi. Antioch dysponował pod Rafią 35 000 falangitów, z czego 20 000 stanowiły regularne siły zbrojne jego królestwa, 5000 najemnicy z Grecji, a 10 000 argyraspides, czyli „Srebrne Tarcze”, elitarni zawodowi gwardziści, przewyższający innych wyszkoleniem i wyposażeniem. Wsparcie falangitom zapewniała lekka piechota, której Seleukida miał wyjątkowo dużo – aż 24 000. Żołnierze ci zwykle nie mieli żadnych pancerzy, a jedynie tarcze, a ich bronią były oszczepy i miecze. Było wśród nich m.in. 10 000 uzbrojonych w krótkie włócznie arabskich piechurów z Nabatei (Arabowie spodziewali się, że Seleukidzi wygrają wojnę, więc chcieli mieć z nimi dobre stosunki i utrzymać swą ważną pozycję w handlu), 2000 zaciężnych Traków oraz 5000 żołnierzy rekrutowanych spośród azjatyckich poddanych króla (Persów, Medów itp.). Do tego dochodziło 3000 najemników z Krety, doskonale władających łukiem i bojową procą, którzy mieli swym ostrzałem zdezorganizować siły przeciwnika przed decydującym uderzeniem falangi. Kawaleria Antiocha liczyła 6000 jeźdźców, w tym doskonale wyszkoloną ciężkozbrojną straż przyboczną monarchy. Dodatkowym wsparciem była jedna z największych formacji słoni bojowych użytych kiedykolwiek w bitwie – 102 potężne indyjskie kolosy w pełnym wyposażeniu, z „załogami” i eskortami.

Wojska, na których czele stał młody Ptolemeusz IV, ku zaskoczeniu Antiocha wcale nie ustępowały mu liczebnością. Wręcz przeciwnie, egipska armia składała się aż z 75 000 żołnierzy, z czego 60 000 stanowili falangici. Dla Antiocha opierającego się na tradycyjnym systemie rekrutacji wystawienie takiej masy sarissoforoi było niemożliwe, ale Ptolemeusze zastosowali zupełnie nowe rozwiązanie. Uzbrojono w sarissy i wyszkolono do walki w falandze nie tylko zamieszkujących nad Nilem Greków i Macedończyków, ale też miejscową ludność egipską oraz Libijczyków (formacje rodowitych mieszkańców Egiptu zorganizowane na hellenistyczną modłę zwano machimoi). Choć było to w pewnym stopniu tylko pospiesznie formowane pospolite ruszenie, które nie mogło się równać ze Srebrnymi Tarczami, to prawie dwukrotna przewaga liczebna w rodzaju wojsk stanowiącym podstawę armii przemawiała na korzyść Ptolemeusza. Posiadał on również 6000 trackich i celtyckich najemników (piechota „półciężka”), 3000 łuczników z Krety oraz 5000 kawalerzystów. Sprowadził też 73 słonie bojowe (były to północnoafrykańskie słonie leśne, mniejsze i słabsze od indyjskich).

Przed starciem


Dwie potęgi spotkały się niedaleko miejscowości Rafia (starożytna Raphia to obecne Rafah w strefie Gazy). Polem bitwy miała być dolina szerokości ok. 5,5 km ograniczona z obu stron piaszczystymi wydmami. Przeciwnicy zaczęli rozstawiać swe wojska do bitwy. Antioch ustawił w centrum szyku 20 000 sarissoforoi, a na prawo od nich 10-tysięczny elitarny korpus „Srebrnych Tarcz”. Dalej stało 5000 greckich najemników, także uzbrojonych w długie sarissy oraz część lekkiej piechoty, a tuż przed nimi 60 słoni bojowych i łucznicy z Krety. Sam kraniec prawego skrzydło tworzyło 4000 najlepszych kawalerzystów pod osobistym dowództwem monarchy (byli oni wysunięci przed resztę szyku, który był nieco „zagięty”). Na lewo od centralnie rozmieszczonych falangitów znalazła się lekka piechota (głównie arabska i perska), a skrzydło osłaniało 2000 jeźdźców oraz pozostałe słonie. Nietrudno było zrozumieć cel takiego ustawienia wojsk Antiocha – Seleukida chciał rozstrzygnąć bitwę szarżą kawaleryjską na flankę Egipcjan i uderzeniem silnego prawego skrzydła, które miało zwinąć formację wroga, podczas gdy zadaniem słabego skrzydła lewego było jedynie wiązanie przeciwników. Ptolemeusz ustawił swe wojska tak, aby uniemożliwić Antiochowi realizację jego planu. Lewe skrzydło egipskie, na które miało spaść uderzenie potężnego prawego skrzydła Seleukidy zostało specjalnie wzmocnione. Ustawiono tam 3000 kawalerzystów dowodzonych przez samego Ptolemeusza, 40 słoni bojowych oraz 3000 najemnych Kreteńczyków. W centrum szyku stanął najeżony 6-metrowymi sarissami walec 60 000 piechurów. Prawą flankę osłaniało 6000 Traków i Celtów, 2000 jeźdźców i reszta słoni, ustawionych przed jazdą. Król Egiptu chciał powstrzymać uderzenie Antiocha na swoje lewe skrzydło, a decydującą rolę w bitwie przypisał swoim falangitom, uznając, że dzięki dużej przewadze liczebnej czołowym atakiem przełamią linię Seleukidy w centrum. Aby jeszcze powiększyć swoją przewagę, Ptolemeusz kazał ustawić falangitów w podwójnie głębokim, 32-szeregowym szyku. Jego przeciwnik nie miał wyboru i musiał postąpić tak samo, aby zwiększyć stabilność swoich formacji – gdyby pozostały w standardowym uszykowaniu 16-szeregowym raczej nie wytrzymałyby długo naporu masy wrogów. Jednak zwiększenie głębokości szyku spowodowało jednocześnie jego skrócenie, w wyniku czego Antioch nie był w stanie wszędzie przeciwstawić egipskim falangitom własnych i na lewym skrzydle musiał naprzeciw „jeża” wrogich sarissoforoi postawić lekkozbrojną orientalną piechotę uzbrojoną jedynie w krótkie włócznie i nie bardzo nadającą się na pierwszą linię. Monarcha wiedział, że nie wróży to dobrze, ale nic nie mógł na to poradzić. Słonie, które mógłby postawić przed niepewnymi Persami i Arabami, by przyjęły na siebie pierwsze uderzenie, były potrzebne na skrzydłach, gdzie miały przeciwstawić się słoniom Ptolemeusza. Antioch zdawał sobie sprawę, że główna linia bojowa przeciwnika jest mocniejsza od jego, liczył jednak, że uda mu się zrealizować plan rozbicia skrzydła Egipcjan i zaatakowania ich szyku od flanki.

Bitwa

22 czerwca 217 r. p.n.e. (dzień po bitwie Hannibala z Rzymianami nad Jeziorem Trazymeńskim) armie Antiocha III i Ptolemeusza IV stały naprzeciw siebie w pełnej gotowości. Obaj monarchowie przejechali przed frontem swych wojsk, zagrzewając żołnierzy do walki. Następnie wraz z gwardzistami zajęli pozycje naprzeciwko siebie – Antioch na swoim prawym skrzydle, a Ptolemeusz na lewym. Bitwę rozpoczął Seleukida, dając znak do natarcia swoim słoniom bojowym z prawego skrzydła. Widząc to król Egiptu rzucił przeciwko nim własne słonie. Blisko setka potężnych zwierząt runęła na siebie ze straszliwym rykiem, rozpoczynając krwawą walkę (jak pisze Polibiusz, słonie walczą ze sobą kłami w podobny sposób jak byki rogami). W końcu słonie Ptolemeusza uległy silniejszym indyjskim olbrzymom Antiocha (duże znaczenie musiało mieć to, że zwierzęta Seleukidy miały na grzbietach wieże, z których łucznicy i oszczepnicy mogli łatwo zabijać kornaków przeciwnika). Uciekając w panice wpadły one wprost na egipską kawalerię, tratując konie i jeźdźców. Antioch błyskawicznie wykorzystał nadarzającą się okazję i osobiście poprowadził do szarży swoich kawalerzystów, zataczając łuk i uderzeniem z flanki druzgocąc zmieszaną już jazdę Ptolemeusza. W tym samym czasie uzbrojeni w sarissy greccy najemnicy Seleukidy uderzyli od frontu na znajdujących się na lewym skrzydle falangitów przeciwnika, którzy niemal natychmiast ulegli doświadczonym zaciężnym wojakom. Pierwsza część planu Antiocha została zrealizowana perfekcyjnie. Wszystkie lewoskrzydłowe formacje Ptolemeusza – słonie, jazda i piechota - zostały rozgromione i rzuciły się do bezładnej ucieczki. Flanka wrogiego szyku została odsłonięta i zdecydowane uderzenie mogłoby zmiażdżyć główne siły Egipcjan. Król popełnił jednak fatalny, typowy dla siebie błąd. Walczył zawsze w pierwszej linii, jak Aleksander – tylko że Macedończyk zachowywał zimną krew, a Antioch tak „wczuwał się” w bezpośrednią walkę wręcz, że zapominał zupełnie o dowodzeniu. Seleukida nie uderzył na falangę przeciwnika, ale ruszył w pogoń za uchodzącymi resztkami jego lewego skrzydła. Możliwe, że liczył na pojmanie lub zabicie samego Ptolemeusza, co złamałoby morale wrogów, nie wiedział jednak, że egipskiemu monarsze udało się uciec z zagrożonej pozycji i schronić wśród swoich sarissoforoi. W każdym razie specjalnie wzmocnione prawoskrzydłowe formacje Antiocha popędziły za resztkami lewego skrzydła przeciwnika i na dobrą sprawę zostały w ten sposób wyłączone z walki, a król stracił kontrolę nad przebiegiem starcia. W tym samym czasie, gdy Seleukida walczył na swoim prawym skrzydle, na lewe uderzyli Egipcjanie. Ich kawaleria niezwykle sprawnym manewrem ominęła mało ruchliwe słonie i oskrzydliła jazdę Antiocha, atakując ją jednocześnie z flanki i od tyłu i błyskawicznie zmuszając do odwrotu. Ptolemejscy falangici z prawego skrzydła zaś ruszyli do frontalnego ataku. Naprzeciw nich stała nie pełnowartościowa piechota liniowa, ale orientalni wojownicy bez pancerzy i z krótkimi włóczniami. Oddziały Persów, Arabów i innych lekkozbrojnych zostały dosłownie rozniesione na sarissach. Skrzydło armii Antiocha zostało odsłonięte, król jednak nie zawrócił na pomoc ze swą jazdą, dalej pędząc za uciekającymi. W centrum zderzyły się teraz dwa najeżone sarissami walce. Walka była niezwykle zażarta. Egipcjanie mieli znaczną przewagę liczebną, ale elitarny korpus „Srebrnych Tarcz” stał jak mur, krwawo odpierając ich kolejne uderzenia. W tym momencie Ptolemeusz wykorzystał rozbicie lewego skrzydła wrogów – jego prawoskrzydłowa jazda i piechota uderzyła na flankę falangi. Wzięci w dwa ognie sarissoforoi Antiocha nie byli w stanie zmienić szyku, spanikowali i rzucili się do ucieczki. Jedynie argyraspides z determinacją bronili się dalej, nie mieli jednak szans na odwrót. Wkrótce Egipcjanie otoczyli ich i pokonali. W tym czasie na pole bitwy wrócił wreszcie Antioch. Już wcześniej oficerowie zwrócili mu uwagę na wielkie tumany kurzu, oznajmiające, że trwa decydujące starcie piechoty, ale on dopiero teraz zdecydował się przerwać bezsensowny pościg za grupkami umykających wrogów. Było już jednak za późno. Gdy przybył z kawalerią, zobaczył jedynie bezładny odwrót niedobitków swojej armii. Monarcha nie mógł już nic zrobić i odjechał z ocalałymi jednostkami do Rafii. Ptolemeusz triumfował. Jego wojska straciły 1500 piechurów, 700 kawalerzystów i 16 słoni, zaś po stronie Antiocha poległo 10 000 żołnierzy piechoty, 300 jeźdźców i 5 słoni. 4000 ludzi Seleukidy wzięto do niewoli.
Skutki Bitwy

Klęska pod Rafią oznaczała dla Antiocha porażkę w całej kampanii. Jego wojska poniosły ciężkie straty, a ich morale upadło, nie było też już pieniędzy na żołd dla najemników. Monarcha rozpoczął rokowania pokojowe. Egipcjanie, świadomi, że ich dość prowizoryczna armia nie będzie w stanie wyruszyć na podbój wielkiego państwa Seleukidów nie stawiali ciężkich warunków. Antioch oddał im Celesyrię z wyjątkiem kilku miast. Ptolemeusze mieli jednak spotkać się z wrogim nastawieniem mieszkańców tego regionu i po kilkunastu latach znów go utracili. Ich królestwo słabło i nie było już w stanie odzyskać tych terenów. Przyczyną kryzysu były liczne powstania chłopów przeciw ogromnym podatkom oraz bunt w armii, wywołany przez machimoi, rodowitych Egipcjan walczących jako falangici, którzy tak dobrze sprawdzili się w 217 r. p.n.e. w walce z Antiochem.

Z militarnego punktu widzenia batalia pod Rafią to przede wszystkim jedno z największych starć wojsk hellenistycznych. O wyniku przesądziły dwa czynniki – znaczna przewaga liczebna Ptolemeusza w sarissoforoi, formacji o największym znaczeniu, oraz nierozważne zachowanie Antiocha, który zapominał o własnym planie bitwy, ruszył w bezsensowny pościg i nie wykorzystał okazji oskrzydlenia piechoty wroga. Historia miała pokazać, że nie wyciągnął wniosków z tej bolesnej lekcji. 27 lat później poniósł straszliwą klęskę w starciu z Rzymianami pod Magnezją, popełniając identyczny błąd jak pod Rafią...

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760
Bitwa pod Rafią

loading...
 
Odpowiedz

Tagi
armii, bitwa, fala, gdzie, jak, jazda, jego, jest, nich, pomoc, pozycje, przed, przerwa, przez, przy, razie, sobie, stanie, stronie, strony, swoim, wojny, wszystkim, zabija, zawsze


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium