Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > History Corner > Starożytność, Średniowiecze

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #1 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:41
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie Juliusz cezar i inni cesarze

Cezar nie był cesarzem. Jest to często spotykany błąd, wynikający pewnie z dużej "popularności" Juliusza Cezara w obecnych czasach jak również ze zbieżności wyrazów : cezar-cesarz. Dlaczego jednak to jego imię widnieje na pierwszym miejscu we wszystkich pocztach, czy kalendariach cesarzy Rzymu? Jak już wyżej wspomniałem wyraz cesarz i car wywodzą się od nazwiska tego wybitnego wodza. Jednak ważniejszym dowodem jest fakt iż to on faktycznie obalił ustrój republikański jaki trzymał się prawie 500 lat!

Ród Cezarów przez wieki piastował wysokie urzędy republikańskie, ale zdecydowanie ustępował innym wspaniałym rodzinom jak np. rodzinie Scypionów. Ojciec Cezara doszedł nawet do godności pretora. Jednakże wkrótce potem zginął w walce z buntownikami. Wychowaniem osieroconego Juliusza zajęła się jego matka, Aurelia. Cezar otrzymał solenne wykształcenie. Mając lat 17 pojął za żonę Kornelię, córkę Korneliusza Cynny. W ówczesnym czasie istniały dwa stronnictwa (jakby na wzór partii): popularów i optymatów. Pierwsze dążyło do reform, kiedy drugie było z gruntu konserwatywne. Wspomniany wyżej Cynna był przedstawicielem popularów; Cezar przyjął poglądy teścia i wkrótce stał się zagorzałym popularem. Rzymianie jako naród niezwykle porywczy, często aby przekonać innych do swoich poglądów posługiwali się potencjałem militarnym. To też było powodem wojny domowej, między popularami a optymatami. Stronnictwo popularów poniosło jednak porażkę, a przywódca optymatów Sulla skonfiskował majątek Cezara i wyjął go spod prawa. Był to duży cios dla ambitnego młodzieńca. Szczęśliwie jednak uzyskał ułaskawienie.

Kornelia (żona Cezara) zmarła w roku 68 p.n.e., pozostawiając Cezarowi córkę Julię (jedyne legalne dziecko Cezara). Następne małżeństwa z Pompeją i Kalpurnią były bezdzietne.

Juliusz Cezar (jak większość ówczesnych nobilów) prowadził bardzo wystawny tryb życia, przez co stale brakowało mu pieniędzy. U schyłku republiki faktycznie o urzędy mogli starać się jedynie obywatele rzymscy z dużym majątkiem; aby pozyskać elektorat trzeba było wydawać igrzyska, uczty, a czasami nawet rozdawać pieniądze. Aby uzyskać władzę i pieniądze stosowano wszelki możliwe środki; korupcja była najdelikatniejszą ich formą. Cezar zamieszany w liczne afery, z wieloma długami musiał szybko zdobyć dodatkowe źródło dochodów, a jak w ówczesnym świecie najłatwiej było zdobyć bogactwa? Oczywiście dzięki kampaniom wojennym. W 61 r. p.n.e. cezar wyjeżdżał jako bankrut do Hiszpani Zachodniej aby walczyć przeciwko plemionom Luzytanii i Galacji. Powróciwszy z licznymi łupami wojennymi zaczął ubiegać się o konsulat. Jednak senat, w którym miał wielu wrogów, starał się do tego nie dopuścić. Cezar wpadł na pomysł genialny, który zmienił bieg historii. Otóż porozumiał się z dwoma najbardziej wpływowymi ludźmi w Rzymie : Krassusem i Gnejuszem Pompejuszem, zakładając osławiony triumwirat w 60 r. p.n.e. Polegał on na tym, że senat nie może uchwalić żadnej ustawy bez zgody triumwirów. Dzięki temu fortelowi politycznemu Cezar bez problemu uzyskał posadę konsula. W 58 r. p.n.e. rozpoczął podbój Galii (dzisiejszej Francji). To z tego faktu czerpali inspirację twórcy "Asterixa i Obelixa". Osiągnął pełne zwycięstwo: wyparł Germanów, przekroczył Ren, a nawet wybrał się dwukrotnie do Brytanii. W 53 r. p.n.e. zginął Krassus, przez co ciągłość triumwiratu została zachwiana; świat zawsze jest zbyt mały dla dwóch władców. Pompejusz zbliżył się do senatu, który zamierzał skazać Cezara ze bezprawne wywołanie wojny w Galii. Cezarowi zostało tylko jedno wyjście: rozpętać wojnę domową. W 49 r. p.n.e. przekroczył Rubikon, niewielką rzeczkę na granicy Italii, mówiąc słynne słowa "Kości zostały rzucone". Cezar dysponował dużą siłą militarną, zahartowaną w bojach w Galii i bezgranicznie ufającą swojemu dowódcy. Pompejusz został zmuszony do ucieczki do Grecji, gdzie został pokonany w 48 r. p.n.e w bitwie pod Farsalos. Rzym należał do Cezara...

Pompejusz nie zginął jednak pod Farsalos, uciekł do Egiptu, gdzie został zamordowany. Cezar przybył do kraju nad Nilem aby oddać hołd swojemu wielkiemu przeciwnikowi. W ówczesnym czasie Egipt był dręczony wojną wewnętrzną między młodym królem Ptolemeuszem, a jego siostrą Kleoptrą. Podobno gdy tylko Cezar ujrzał Kleopatrę od razu opowiedział po jej stronie. Przez kilka miesięcy był oblegany w aleksandryjskim pałacu Kleopatry przez wojska Ptolemeusza, aż do odsieczy wiosną 47 r. p.n.e. Po odjeździe z Egiptem CV Cezara wypełniają kolejne wielkie zwycięstwa. Najpierw w 47 r. p.n.e. Azji Mniejszej zwyciężył w bitwie pod Zelą. Poinformował o tym senat lakonicznie veni,vidi,vici (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). Później, w 46 r. p.n.e. pobił armię rządu afrykańskiego na ziemiach dzisiejszej Tunezji, aby w końcu pobić synów Pompejusza w bitwie pod Mundą w Hiszpanii.

Mimo, że Cezar zwyciężył wszystkich swoich przeciwników politycznych, jak i posiadał ogromne przywiązanie armii, nie mógł w otwarty sposób ogłosić się królem. Równoważyłoby się to z nienawiścią całego ludu rzymskiego (który był dumny ze swoich republikańskich wolności), a w takiej sytuacji nieutrzymałby władzy. Najwyższym stanowiskiem w republice była funkcja dyktatora. Była ona nieograniczona, wygasała jednak po 6 miesiącach. Kiedy w 44 r. p.n.e obejmował ten urząd po raz czwarty, ustanowił, że będzie sprawował funcje dyktatora dożywotnio. Jednak miesiąc później został zaszyletowany w sali posiedzeń senatu przez najbliższych przyjaciół i współpracowników.

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760
Juliusz cezar i inni cesarze

loading...
 
  #2 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:42
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie [text] Oktawian August


19-letni Gajusz Oktawiusz otrzymując w 44 r. p.n.e. spadek po Cezarze, jako jego adoptowany syn (w rzeczywistości Oktawiusz był wnukiem siostry Cezara, Julii) staje się dziedzicem zarówno majątku jak i ambicji w dążeniu do władzy. W Rzymie budzą się wielkie sztormy. Z jednej strony senat, który chce powrotu do ustroju republikańskiego, a z drugiej poplecznicy zamordowanego dyktatora, a szczególnie Marek Antoniusz (najbliższy przyjaciel Cezara) i Marek Emiliusz Lepidus. Oktawian (później zwany Augustem) z początku przystał do republikanów, aby nieoczekiwanie przejść na stronę cezarian. W 43 r. p.n.e. posługując się tym samym chwytem co jego przybrany ojciec, zakłada tzw. II triumwirat z Markiem Antoniuszem i Lepidusem. Pokonany i sterroryzowany senat nie jest w stanie temu zapobiec.

Początek rządów Triumwirowie zaczęli od eliminacji byłych przeciwników i zabójców Cezara. Następnie podzieli Imperium Rzymskie na strefy wpływów: Oktawianowi przypadły prowincje Hiszpanii i Galii, Lepidusowi Afryka (ale bez Egiptu, który nie był wówczas prowincją Rzymską), a Antoniuszowi Grecja i Bliski Wschód. Oktawian August aby zdobyć poparcie armii wywłaszczył tysiące właścicieli ziemskich, a otrzymane grunta podarował weteranom dawnej armii Cezara. Spowodowało to tzw. bunt peruzyński, który został krwawo stłumiony. Marek Antoniusz wyjechał do Egiptu, gdzie związał się z dawną kochanką Cezara, Kleopatrą. Triumwirat nie był jednak zaspokojeniem ambicji wodzów takich jak Antoniusz i Oktawian. Pierwszy krok należał do przybranego syna Cezara, który odebrał część afrykańską Lepidusowi. Od tego czasu napięcie coraz bardziej narastało między Zachodem Oktawiana, a Wschodem Antoniusza. Żadne pertraktacje nie powstrzymały groźby wojny domowej.

Główne siły przeciwników zmierzyły się w bitwie morskiej pod Akcjum roku 31 p.n.e. Antoniusz, po tej klęsce, popełnił samobójstwo. Jego śladem podążyła również królowa Egiptu. Kraj nad Nilem nie mający władcy łatwo stał się prowincją rzymską dzięki Oktawianowi, który staje się, jak niegdyś Cezar, jedynym władcą imperium.

Do stolicy powrócił w roku 29 r. p.n.e. odbywając wspaniały wjazd triumfalny. To jednak nie uchroniło Oktawiana przed dylematem: przywrócić republikę czy obmyślić nowy system sprawowania władzy, gdyż ogłoszenie się królem całkowicie nie wchodziło w rachubę. Triumfator miał czas: granice były dobrze strzeżone przez 28 rzymskich legionów, a wewnątrz imperium nikt nie śmiał mu się przeciwstawić. Przez ten czas wszystko toczyło się jak za czasów republiki: obradował senat, wybierano urzędników (z tą tylko różnicą, że wszystkich kandydatów musiał zaakceptować Oktawian). W 28 r. p.n.e. Gajusz otrzymuje tytuł Princeps senatus, czyli główny senator, przewodniczący senatu.

W końcu Oktawian wpadł na genialny pomysł. W 27 r. p.n.e. złożył wszystkie sprawowane funkcje państwowe i formalnie chciał przywrócić republikę, jednak senatorowie błagali go aby zaniechał tego postanowienia, gdyż Rzymowi potrzebny jest człowiek z taką wiedzą i doświadczeniem jak Oktawian. Było to wszystko dokładnie wyreżyserowane przez samego Oktawiana. Przybrany syn Cezara niby dogłębnie przejęty postanawia pozostać na stanowisku i dalej opiekować się imperium. Szczęśliwy senat nadaje mu tytuł Augustus co oznacza boski. Rok 27 r. p.n.e. stał się symbolicznym końcem republiki, a rozpoczęciem nowej formy rządów pryncypatu, który będzie trwał jeszcze 300 lat.

Ten dziwny ustrój mógł na pierwszy rzut oka przypominać republikę, gdyż dalej obradował senat. Różnicą była tylko postać cesarza, który sprawował konsulat, był trybunem ludowym (co zapewniało mu nietykalność), głównym kapłanem i co najważniejsze (jak się nieraz okazywało i będzie się okazywać w następnych wiekach) miał zwierzchność nad siłami zbrojnymi. Główny punkt programu pierwszego cesarza brzmiał PAX, a jego alegorią miał być wybudowany ołtarz pokoju. I rzeczywiście, jeśli spojrzeć na sytuację wewnętrzną to od prawie 100 lat imperium było nękane przez bunty, wojny domowe, a za panowania Augusta sytuacja bardzo się ustabilizowała. Panował pokój, rozwijała się kultura. Przecież to za panowania Oktawiana tworzyli najwięksi poeci starożytni: Wergiliusz, Owidiusz, Horacy; jak i historyk Liwiusz. Jednak to hasło brzmi paradoksalnie jeśli spojrzeć na sytuację zewnętrzną. To właśnie za panowania Augusta Rzym nabył nowe prowincje: Egipt, Mezja, Recja, Galicja, jak też dokończono podboju Hiszpanii. Jednak jeden z głównych celów : romanizacja ludów Germańskich się nie powiodła z powodu klęski kampanii pod przewodnictwem Warusa w 9 r. n.e. mającej przesunąć granice z Renu na Łabę. Germanowie pozostali barbarzyńcami. Imperium już za 300 lat miało wyraźnie odczuć ten fakt. Cesarz był zarówno świetnym cesarzem jak i budowniczym. Wybudował słynny Pantenon (istniejący do dziś), czyli świątynie wszystkich rzymskich bogów. Wzniósł dwa nowe teatry i wzniósł jeden amfiteatr, jak i pierwszą publiczną łaźnię i bibliotekę. Jak Cezar, August tworzył dzieła literackie: m.in. Zachętę do filozofii.

Jeśli chodzi o sprawy osobiste cesarza: w 40 r. p.n.e. ożenił się ze Skrybonią, z którą miał córkę Julię. Jednak 39 r. p.n.e. wybrał na małżonkę niezwykle piękną Liwię. Nowa żona cesarza uchodziła za ideał cnót niewieścich, z której miały brać przykład wszystkie rzymskie panny. Jednak niektórzy starożytni pozostawili obraz Liwii całkowicie odmienny, twierdząc, że jest to tylko przykrywka jej prawdziwego okrutnego charakteru. Robert Graves w swoim dziele "Ja, Klaudiusz" opisuje Liwię jako okrutną, rządną władzy kobietę, która w celu osiągnięcia korzyści była zdolna do otrucia najbliższych. Ba! Stwierdził nawet, że to ona przyczyniła się do śmierci Augusta. W obecnym czasie trudno jest dowiedzieć się, gdzie leży prawda. Jednak jak wynika ze starego porzekadła; na pewno leży gdzieś po środku. Wiadomo na pewno, że Liwia miały bardzo duży wpływ na męża.

Oktawian August umarł w roku 14 n.e. pozostawiając Rzym ustabilizowany po perturbacjach wewnętrznych.

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #3 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:43
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie [text] Kaligula


Kaligula był synem osławionego Germanika, który zginął tajemniczą śmiercią na Bliskim Wschodzie; był więc dzieckiem bratanka panującego cesarza Tyberiusza. Jeszcze za życia ojca, kiedy Germanik dowodził pułkami nadreńskimi, Kaligula mający zaledwie kilka lat powstrzymał bunt żołnierzy. Jak tego dokonał ? Jak głoszą wieści syn wspaniałego ojca, chcąc się do niego upodobnić często chodził w stroju żołnierskim, z małymi bucikami i drewnianym mieczykiem. Tak się spodobał żołnierzom, że zaczęli go traktować jako swoją wojskową maskotkę, nazywając go bucikiem (czyli caliga - stąd się wziął nieoficjalny przydomek Kaligula). Germanik widząc rozruchy w szeregach kazał wyjechać Kaliguli i swojej żonie Agrypinie w bezpieczne miejsce. Żołnierze tak się zasmucili z powodu utraty swojego "bucika", że obiecali Germanikowi, że powstrzymają wewnętrzny bunt, jeżeli ich wódz obieca, że odwoła wyjazd Kaliguli. Tak też się stało. Nieoczekiwanie był to pierwszy impuls w postępującym zepsuciu Kaliguli; żołnierze często chwalili go, że dzięki swojej odwadze powstrzymał bunt i kiedyś, podobnie jak ojciec, będzie wielkim wodzem. Wiadomo jak takie wychowanie negatywnie wpływa na kilkulatka. Miało się to później przerodzić na zgubę dla Rzymu ...

Kaligula miał dwóch braci i trzy siostry. Z powodu jednak liczny zawieruch politycznych pozostały mu tylko siostrzyczki (Agrypina Młodsza - matka przyszłego cesarza Nerona, Druzylla, i Julia Liwilla). Wszystkie darzył dużym uczuciem.

Wkrótce 19-letni już Kaligula został wezwany wraz z 12 letnim wnukiem cesarza, Gemellusem przez Tyberiusz na Capri; stary rozpustnik chciał mieć obu możliwych następców blisko siebie. Tutaj zepsucie zakorzeniło się w Kaliguli jeszcze bardziej, gdyż na tej niewielkiej i z pozoru niewinnej wysepce działy się niewiarygodne deprawacje seksualne.

Kaligula wiedział, że aby objąć władzę musi mieć silnego sojusznika i znalazł go w osobie prefekta pretorianów, Makrona. Młodzieniec chciał zostać cesarzem a prefekt chciał utrzymać swoją pozycję za panowania nowego władcy. Kiedy w 37 r. Tyberiusz zasłabł i rozeszła się plotka o jego rzekomej śmierci wszyscy winszowali Kaliguli jako nowemu cesarzowi. Jednak nagle okazało się, że rzekomo martwy cesarz wstał i żąda śniadania, wszyscy wpadli w wielką konsternację. Podobno tylko Kaligula i Makron nie stracili głowy i pobiegli do sypialni cesarskiej, aby tam zadusić Tyberiusza poduszkami. W końcu stary Cesarz naprawdę wyzionął ducha...

Kaligula jeszcze tego samego roku powrócił do Rzymu, gdzie witano go z wielkim entuzjazmem. Rozeszła się bowiem plotka, że po krwawych czasach panowania tyrana Tyberiusza w imperium znowu zapanuje atmosfera spokoju i zabaw (Kaligula miał bowiem tylko 25 lat) pod rządami syna bardzo dobrze wspominanego Germanika.

Z początku nadzieje ludu się spełniały; Kaligula najpierw wypłacił jednorazowy żołd pretorianom, strażom miejskim a nawet legionistą, następnie odwołał osoby zesłane na wygnanie z powodów politycznych, całkowicie zniósł przestępstwo o obrazę majestatu, aby na końcu wygnać z Rzymu ludzi słynących z wynaturzeń seksualnych. W październiku owego roku Kaligula mocno zachorował. Strach i przerażenie nastało wśród ludzi, sami prosili bogów, aby ich dusze zabrali, a oszczędzili wspaniałomyślnego, młodziutkiego cesarza. Cesarz jednak wyzdrowiał ale jako odmieniony człowiek. Po pierwsze ogłosił się za bóstwo, równe albo nawet większe Jowiszowi (Kaligula często przybierał postaci różnych bóstw mitologicznych; nie odstręczały go nawet bóstwa kobiece, więc często można go było zauważyć z kobiecą peruką i sztucznymi piersiami). Przestraszony Senat i lud musiał się na to wszystko godzić, a nawet oddawać cześć nowemu bogu. Kaligula następnie rozkazał zabić wszystkich ludzi, którzy za czasów jego choroby chcieli oddać za niego własne życie (gdyż złamanie składanego ślubu byłoby obrazą bogów).

Hulaszcze życie i niekończące się igrzyska opróżniły skarbiec państwa błyskawicznie. Kaligula musiał więc znaleźć dodatkowe źródło dochodów. I znalazł w postaci majątków nobilów. Przywrócono dawne przestępstwo ze obrazę majestatu, a komu udowodniono, że w jakikolwiek sposób obraził boskiego cesarza został stracony, a jego majątek konfiskowano na rzecz państwa. Nie muszę chyba pisać, że w takiej sytuacji każdy mógł zostać stracony.

Kaligula planował dużą kampanię przeciwko Germanom, jednak jej zaniechał. Postanowił rozprawić się za to ze swym boskim przeciwnikiem Neptunem. Kilkaset żołnierzy walczyło z falami morskimi, tnąc je i wyrzucając w morze stos kamieni. W końcu Kaligula uznał się za zwycięzcę, a jako łup wojenny kazał żołnierzom pozbierać muszelki.

Jedni tylko w całym Rzymie nie mogli znieść ciągłych szyderstw i szaleństw bałwana. Byli to oficerowie gwardii. Postanowili dokonać zamachu... Okazja nadarzyła się 24 stycznia 41 r., podczas igrzysk. Kaligula w porze popołudniowej wyszedł z zamachowcami aby zobaczyć przybyłych chłopców z Azji, którzy mieli wystąpić później. Kiedy Kaligula nawiązał z nimi rozmową, organizator spisku, Kasjusz Cherea wbił mu miecz w plecy. Następnie posypały się dalsze ciosy. Kaligula nie miał żadnych szans ...

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #4 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:43
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie [text] Neron


Neron był prawnukiem wspaniałego Oktawiana Augusta. Jego matka, Agrypina Młodsza żeniąc się z cesarzem Klaudiuszem, zapewniła mu możliwość pretendowania do tronu. Sama starała się aby jej ukochany Neron objął supremację w imperium. Jej marzenie się spełniło.

Klaudiusz umarł nad ranem 13 października 54 r. Agrypina długo zatrzymywała wieść o śmierci cesarza, a tym czasem sama robiła wszystko aby władzę objął jej syn (była to kobieta niezwykle okrutna i żądna władzy; chciała jak niegdyś Liwia przez Tyberiusza wpływać na losy państwa). Klaudiusz miał wprawdzie rodzonego syna z Mesaliną, Brytanika, lecz ten miał zaledwie 13 lat, więc wszyscy widzieli jako przyszłego cesarza 17 - letniego Nerona. Młodzieniec rzeczywiście objął władzę. Przytoczę tutaj niezwykle subiektywną opinię Seneki o nowym panu imperium : "Jak Jutrzenka rozpraszająca gwiazdy blednące, jak Zorza, która sprowadza je z powrotem, jak Brzask różany, co ciemność poskramia i dzień przywodzi, kiedy Słońce wyjeżdża swym rydwanem, takim oto jest cezar, takim już wkrótce Rzym ujrzy Nerona. Jego pogodne oblicze promienieje łagodnym baskiem, a włosy bujnie spływają na piękną szyję. " Twórca wspaniałych tragedii miał powody aby wychwalać Nerona. Był on bowiem nauczycielem młodego władcy już od najwcześniejszych lat.

Neron nie interesował się polityką. Wolał nocami wybierać się wraz z rówieśnikami na nocne harce. Było to oczywiście zbieżne z celami Agrypiny, która chciała sama rządzić państwem. Miała jednak dwóch konkurentów: Senekę i Burrusa, prefekta pretorianów.

Neron ożeniony z córką Klaudiusza Oktawią, spotkał kiedyś niezwykle piękną i zawrotnie bogatą Popeę. Jej męża skazał na wygnanie, a sam chciał pojąć ją za żonę. Na przeszkodzie stała mu Oktawia jak i własna matka, która z pewnością nie zgodziłaby się na nowe małżeństwo. Cesarz wydał wyrok śmierci na matkę. Sam obawiają się jak przyjmie tę zbrodnie lud i senat nie zmrużył oka w noc po morderstwie. Bojaźliwi poddani przyjęli śmierć Agrypiny z radością, że spisek na życie cesarza został wykryty. Dokładnie wiedzieli kogo wychwalają : matkobójcę. Następną ofiarą była Oktawia. Niejaki Anicetus, dowódca floty w Misenum przyznał się do cudzołożnych stosunków z żoną cesarza. Został za to wynagrodzony zesłaniem na miłą wyspę gdzie w bogactwie dożył końca swych dni. Oktawia jednak, za zdradę została skazana na śmierć. W tej sytuacji, Neron mógł bez żadnych problemów poślubić Popeę.

Mimo wszystko cesarz jeszcze mniej interesował się polityką. Całymi dniami grał na lutni, śpiewał, powoził rydwanami. Sprawami państwa zajmowali się wyłącznie Seneka i Burrus. Cała machina gospodarcza szła w dobrym kierunku. Jako ciekawostkę mogę podać, że to właśnie Neron był twórcą Juwenalii, obecnie święta studenckiego.

Dla Rzymu rządzonego przez matko i żonobójcę musiał w końcu przyjść gorszy czas...

W 62 r. zmarł Burrus, a Seneka rozstał się z Neronem, mówiąc, że polityka już go nie interesuje, a sam chce poświęcić się wyłącznie kształceniu ducha. Na miejsce prefekta Neron powołał cieszącego się nie najlepszą opinią Ogoniusza Tygellinusa, (więcej na temat tej postaci możemy przeczytać na kartach doskonałej powieści "Quo Vadis" ). Przywrócono zbrodnię o obrazę majestatu. Wykryto spisek na życie cesarza, przez co setki osób musiało przypłacić głową za prawdziwy lub tylko domniemany związek ze spiskowcami.

W 64 r. nastała jeszcze większa groźba. Otóż cesarz będąc poza Rzymem dowiedział się o płomieniach, jakie błyskawicznie mnożą się w wąskich uliczkach Rzymu. Przybywszy do Rzymu, przyglądał się z zaciekawieniem ogniu, który niszczy stolicę imperium. Wiele osób twierdziło, że to on był inicjatorem podpalenia! Chciał bowiem na żywo zobaczyć strach, przerażenie i płomienie w wielkim mieście , aby mógł dokończyć swój poemat ; Zdobycie Troi. Przez te plotki (bardzo możliwe, że słuszne) zmuszony został znaleźć winowajców. I znalazł w osobie Chrześcijan. Lud rzymskich obdarzał wyznawców Chrystusa wielką oziębłością i niechęcią. Posądzano ich bowiem o zatruwanie studni i działanie na szkodę Rzymian. Łapano wówczas wielu Chrześcijan, którzy następnie ginęli na arenach lub krzyżach. Były to pierwsze represje wobec młodego Kościoła.

W końcu jednak kres błazna, który dzięki opinii służalczych senatorów na temat jego śpiewu i gry na lutni, uznawał się za większego od Apolla, musiał nastąpić. Żołnierze w Galii okrzyknęli cezarem swojego namiestnika, Galbę. W kilka godziny przyłączyli się do niego pretorianie, senatorowie, nawet najbliżsi przyjaciele Nerona. Nic nie pozostawało cesarzowi jak odebranie sobie życia.

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #5 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:44
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie [text] Marek Aureliusz


Marek wywodził się (a jakże!) z arystokratycznego rodu. Jego dziad osiągnął konsulat, ojciec zmarły wcześnie, urzędował tylko jako pretor. Sierotę adoptował Antoninus Pius. Razem z Warusem otrzymali dokładne wykształcenie. Marek jednak (w przeciwieństwie do przybranego brata Werusa) był niezwykle zdolny i pojętny. Uczył się filozofii, greki, sztuki itp. Miał kilkunastu nauczycieli, o których nigdy nie zapomniał. Podobno już jako cesarz miał portrety wszystkich swoich wychowawców oprawionych złotem. To właśnie oni wpoili mu zasady stoicyzmu (przyjmować wszystko co nas spotyka ze spokojem, ale również wytrwale pracować na rzecz społeczeństwa). Marek uczył się niezwykle chętnie, był zafascynowany filozofią i stoicyzmem. W swoich poglądach wytrwał do końca. Jego studia filozoficzne zaowocowały wspaniałym, zachowanym do dzisiaj, dziele "Rozmyślania". Pisał w nim o powinności każdego człowieka na Ziemi, o jego miejscu w świecie, przemijalności itd.

Karierę zaczął od razu od wysokich szczebli. W wieku 20 lat objął konsulat. Po śmierci Antoninusa Piusa to właśnie senat na niego przelał całą władzę, pomijając przybranego brata Werusa. Powszechnie było wiadomo jakim wielkim charakterem odznacza się Marek (pracowitością, skromnością, poświęceniu się sprawie, jako stoik nie przepadał jednak za wojowaniem, co wykorzystywał przewrotny los), a Werusa znano jako biesiadnika, poświęcającemu ucztowaniu całą swoją uwagę. Jak wspominałem przy życiorysie Werusa; Marek poprosił senat aby jego brata ustanowił współwładcą.

Życie osobiste układało się Aureliuszowi dość poprawnie. Kochał i szanował swoją żonę Faustynę, z którą miał trzynaścioro dzieci ! O żonie cesarza krążyły jednak liczne plotki na temat jej rzekomych romansach ze wszystkimi nobilami, a nawet z gladiatorami! Jakby się wdała w Mesalinę, żyjącą sprzed ponad wieku. Nie wiadomo czy te pomówienia miały ziarno prawdy czy były całkowicie zmyślone przez przeciwników Faustny.

W końcu przyszła wojna z Monarchią Partyjską. Lucjusz Werus nie biorąc czynnego udziału pokonał Partów, a w drodze powrotnej przywiózł towarzyszkę, najgroźniejszą znaną w starożytności epidemię. Następnie ruchy barbarzyńców nad Renem i Dunajem zmusiły cesarzy do kolejnej kampanii wojennej. Wyjechali w 167 r. odnieśli wiele zwycięstw, a wracając dwa lata później zmarł Lucjusz. Cesarz nawet po śmierci okazał się wspaniałomyślny dla tego hulaki; zaliczył go w poczet bóstw (a jako bóg przysługiwała mu świątynia, kapłani, składano mu ofiary, modlono się do niego - postępowano tak jak z każdym rzymskim bogiem).

Aureliusz planował kolejną kampanię, tym razem ofensywną na ziemie Markomanów i Kwadów. Walki trwały aż do 175 r. Rzymianie odnieśli pełen sukces; Aureliusz chciał utworzyć dwie nowe prowincje : Markomanie i Sarmację. Ale przeszkodził mu w tym drugi cesarz...

Na wschodzie bowiem wojska ogłosiły cesarzem niejakiego Awidiusza Kasjusza. Wsławił się on podczas walk z Partami za życia Werusa. Uczynił to podobno przez błędną informację o rzekomej śmierci Aureliusza, a sądząc, że jest najgodniejszą osobistością na tron ogłosił się cesarzem. Jednak gdy plotka ogłosiła się fałszywa, wówczas najbliżsi sojusznicy Kasjusza zabili go, a jego głowę przyniesiono Aureliuszowi. Uratowało to imperium od wojny domowej, która mogłaby znacznie przyspieszyć powolną agonię Rzymu.

W 177 r. Aureliusz ponownie wybrał się nad Dunaj. Chciał urzeczywistnić swoje marzenia o nowych prowincjach. Jednak trzy lata po tym nagle zmarł, najprawdopodobniej na epidemię przyniesioną z walk z Partami. Odszedł jeden z największych cesarzy i ludzi...

histurion
Odpowiedź z Cytatem
  #6 (permalink)  
stare 11-06-2008, 10:45
Avatar mariksha
+ Aktywny Czytelnik +
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: 3 karton na prawo
Reputacja: 238
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Postów: 243
mariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura aboutmariksha has a spectacular aura about
Domyślnie [text] Dioklecjan



Cesarz ten jest dla mnie jedną z niewielu osób, które godne były zasiadać na cesarskim tronie, jakkolwiek nie ustrzegł się pewnych błędów. Dał się on poznać jako doskonały zarządca imperium i jego reformator. To dzięki niemu wyszło ono ostatecznie z kilkudziesięcioletniego kryzysu, panującego od śmierci Aleksandra Sewera w 235 r.

Panowanie Dioklecjana rozpoczyna także okres w historii cesarstwa rzymskiego, nazywany dominatem (z łac. dominus = pan). On właśnie jako pierwszy cesarz porzucił pozory utrzymywania ustroju republikańskiego, każąc się tytułować jako „dominus et deus”, czyli „pan i bóg”, tym samym otwarcie deklarując swoją absolutną władzę w imperium. W poprzedniej epoce, pryncypacie (z łac. princeps = pierwszy), cesarz był „tylko” pierwszym obywatelem w państwie.

Dioklecjan stał się także słynny jako twórca systemu tetrarchii, czyli współwładzy czterech osób na obszarze całego imperium. Dokładnie określił zasady, według których miała być sprawowana i przekazywana władza, a kiedy zgodnie z nimi przyszedł czas, by sam objętą kiedyś władzę przekazał innym – zrobił to dobrowolnie, i wycofał się z życia publicznego! Nikt z jego poprzedników ani następców nie powtórzył tego gestu; co prawda, jego współwładca, Maksymian, także zrzekł się władzy w tym samym roku, co Dioklecjan, lecz były to tylko pozory.

Droga do władzy

Dioklecjan pochodził z niskich warstw społecznych. Urodził się w Ilirii, w pobliżu Salony, około 236 r. Początkowo nosił greckie imię Diokles, które następnie zromanizował, najprawdopodobniej tuż po objęciu władzy, dodając końcówkę – tianus do swojego imienia.

Diokles od wczesnej młodości służył w armii rzymskiej. Z czasem zdobywał sobie coraz większe poparcie wśród żołnierzy; otrzymywał także ważne zadania – w pewnym momencie był odpowiedzialny za obronę linii dolnego Dunaju. Gdy w 282 roku legiony znad górnego Dunaju obwołały cesarzem prefekta gwardii pretoriańskiej, Karusa, Diokles zaczął się piąć bardzo szybko w górę hierarchii. Zdobył sobie zaufanie Karusa, dzięki czemu został powołany na konsula w roku 283. Otrzymał także nominację na dowódcę kawalerii gwardii cesarskiej. W tym samym czasie wielkie znaczenie w Rzymie miał Flawiusz Aper, nowy prefekt pretorium, i jednocześnie teść Numeriana, syna Karusa.
W roku 283, kiedy Diokles został konsulem, cesarz Karus postanowił wyruszyć na Wschód, na wojnę z Imperium Sasanidzkim. Przed wyruszeniem obwołał swojego starszego syna, Karynusa, augustem, i pozostawił go na Zachodzie, a sam, razem z Numerianem, Aperem oraz Dioklesem ruszył na wojnę. Ze względu na trudności wewnętrzne, które targały wtedy państwem Sasanidów, Rzymianie bez większych problemów pokonali wroga i złupili jego stolicę, Ktezyfon.

W lecie tego samego roku cesarz Karus zginął, najprawdopodobniej rażony piorunem. Nowym augustem obwołano Numeriana, podjęto także decyzję o odwrocie w głąb granic cesarstwa. Po krótkim czasie Aper ogłosił, że cesarz jest chory, i szkodzi mu światło słońca – dlatego też Numeriana od tej pory niesiono w zamkniętej lektyce, i nie miał do niego dostępu nikt prócz Apera. Na wszelkie pytania o zdrowie cesarza padała wciąż ta sama odpowiedź: stan zdrowia władcy jest bez zmian. Wreszcie po kilku tygodniach marszu smród rozkładających się zwłok, wydobywający się z lektyki spowodował jej otwarcie. W środku znaleziono martwego Numeriana, którego trupa od dłuższego czasu nieśli żołnierze. Na pośpiesznie zorganizowanym wiecu żołnierskim Diokles publicznie oskarżył Apera o zabójstwo cesarza, i przebił go swoim mieczem w obecności wszystkich oddziałów. Być może chciał w ten sposób usunąć niewygodnego wspólnika spisku, który w każdej chwili mógł wyjawić całą prawdę o wydarzeniach związanych z Numerianem i jego śmiercią? Żołnierze nie mieli jednak wątpliwości i niezwłocznie obwołali Dioklesa nowym władcą. Było to 20 listopada 284 r. w okolicach Nikomedii.

Z nazwiskiem Apera (z łac. aper = dzik) wiąże się opowieść, będąca najprawdopodobniej dziełem propagandy Dioklecjana: otóż kiedy Diokles jako młody oficer stacjonował w Galii, często chodził na obiady do pewnej kobiety, która umiała przepowiadać przyszłość. Kiedyś zapytał jej, pół żartem, pół serio, kiedy zostanie cesarzem. Ta odpowiedziała mu: „kiedy zabijesz dzika”. Diokles roześmiał się, ale od tej pory zawsze zabijał na polowaniach dziki. Nie przynosiło to jednak żadnego skutku, gdyż kto inny obejmował władzę. Dopiero wtedy, kiedy zabił Apera podczas wiecu pod Nikomedią, okazało się, że zabił właściwego dzika…

Zostawmy jednak legendy na boku i powróćmy do Dioklecjana. W momencie obwołania go władcą prawowitym cesarzem był drugi syn Karusa, Karynus. Wyruszył on przeciwko zbuntowanym oddziałom, a do spotkania doszło w pobliżu Belgradu. Stoczono tam bitwę, podczas której Karynus zginął, a Dioklecjan dzięki temu stał się jedynym władcą imperium. Na temat samej bitwy oraz śmierci Karynusa podawane są różne wersje – według jednej z nich cesarz, bliski już zwycięstwa nad siłami Dioklecjana, został zamordowany przez jednego ze swych oficerów, którego żona została uwiedziona przez Karynusa. Inne źródła podają jednak, że to Dioklecjan był prawdziwym zwycięzcą bitwy, a wojska prawowitego władcy, Karynusa, zdradziły go, przechodząc na stronę uzurpatora – i ta wersja wydaje się bliższa prawdzie. Potwierdza ją dodatkowo fakt, iż Dioklecjan pozostawił mianowanego przez swojego poprzednika prefekta pretorium, Aureliusza Arystobula, na zajmowanym do tej pory stanowisku, a potem obdarzał go licznymi łaskami (co być może stanowiło nagrodę za zdradzenie i zamordowanie Karynusa). Niezależnie jednak od tego, jak było naprawdę ze śmiercią Karynusa, wynik starcia był jednoznaczny – od maja 285 roku jedynym władcą imperium był Dioklecjan.


histurion
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Tagi
afryka, armii, dlaczego, dwoma, gdzie, hiszpani, jak, jego, jest, kolej, kraju, matka, prawie, prowadzi, przeciwko, przez, roku, rzym, spod, stronie, temu, walce, wojny, wszystkich, zawsze


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium