Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > History Corner > Starożytność, Średniowiecze

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #1 (permalink)  
stare 05-05-2009, 16:19
Avatar LewackaPizda
Podglądacz
 
Zarejestrowany: May 2009
Reputacja: 65
LewackaPizda will become famous soon enough
Postów: 20
LewackaPizda will become famous soon enough
Domyślnie Krucjaty

Samą idee krucjat ogłosił w 590r. Grzegorz Wielki, papież, który stwierdził, że na świecie istnieje dużo pogan i świętym obowiązkiem chrześcijan jest nawrócenie ich, chociażby używając do tego siły. W 1095 odbył się synod w Clermont, na którym papież Urban II oficjalnie wezwał rycerstwo krajów zachodniej Europy do walki przeciwko poganom. Pierwszym, a w zasadzie głównym powodem, które często służyło jako usprawiedliwienie wojen było oswobodzenie więzionych pielgrzymów, podróżujących nieustannie do Ziemi Świętej. Podjęto dialogi z Turkami, które miały na celu pokojowe odzyskanie terenów Jerozolimy. Należało jednak zważyć na to, że islam także uznaje Judee jako święte ziemie i nie zamierza oddać ich bez walki. Papież rozpoczął intensywną propagandę anty-turecką, nawołując świętym wezwaniem 'Bóg tak chce' wszystkich 'nudzących się' rycerzy. W zamian za udział w krucjacie obiecywał odpust zupełny i możliwość szybkiej kariery.

Pierwsza krucjata, jeżeli można tak to w ogóle nazwać to ogromne zbiorowisko chłopstwa i pospólstwa, zanęcone obietnica wzbogacenia się, zebrane przez fanatycznego księdza Piotra Pustelnika. Głosił on z ambony pomoc materialną i zagwarantowane zbawienie. Ergo, przez Europę przeszła nawałnica biedoty i chłopstwa, plądrując i niszcząc wszystko, co się da. Nawet chrześcijańskie miasta. Przy pierwszej konfrontacji z armią muzułmańską zostali pobici, a pozostali przy życiu przyjęli islam.

Właściwa pierwsza krucjata, to najsilniejsza armia wysłana do tej pory do Ziemi Świętej w 1098. Silna grupa zachodnioeuropejskiego rycerstwa, zebrana pod świętym sztandarem Bohimunda. Najciekawszym elementem jest szczęście, lub jak kto woli, interwencja boska. Podczas oblężenia Antiochii, Krzyżowcy nie widzieli cienia nadzieji na zdobycie miasta. Tutaj trafił się pierwszy ciekawy fenomen. Turecki strażnik wieży, imieniem Firuz, miał wspaniałą propozycje dla Bohimunda. Otóż, Firuz, jako żołnierz, był cały czas poniżany przez swojego przełożonego, Jaghiego Sijana. Jego dowódca bił go i kochał się z jego żoną. Pragnął zemsty. Pod osłoną nocy otworzył bramy, a do miasta wdarli się krzyżowcy, wyżynając wszystkich Turków. Tak skutecznie oblegali miasto, że nie było tam ani ziarnka pożywienia. Zabili około 20,000 muzułmanów, oprócz Firuza oczywiście, który uciekł z pieniędzmi.

Zaraz po wdarciu się do miasta, przyszła wroga armia turecka z Mosulu. Krzyżowcy zostali oblężeniu. Znowu, szczęście - nawiedzony ksiądz Piotr Pustelnik znajduje włócznie świętego Maurycego. Możemy przypuszczać, że była to sprytna sztuczka dowódców, którzy chcieli podnieść morale armii. Krzyżowcy zaczęli zjadać konie i korę z drzew. Po czterech dniach oblężenia wyruszyli na pewną śmierć, na spotkanie z armią muzułmańską. Wydawałoby się, że zaraz zginą od grotów egipskich strzał, lecz... znowu łut szczęścia.

Imperium Arabskie, już od początku swojego istnienia zaczęło się dzielić. Na zgliszczach starych państw powstawały nowe kalifaty. Można było powiedzieć, że proces rozwarstwiania się państwa muzułmańskiego rozwinął się na tyle, że przypominał on większe rozmiarowo rozbicie dzielnicowe w Polsce. Pod Antiochię przybyła armia muzułmańska, wroga armii muzułmańskiej, oblężającej miasto. Doszło do bitwy, gdzie zwyciężyło przybyłe wojsko. A zgodnie z zasadą, wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi, zostawili w spokoju Krzyżowców. W lipcu tego samego roku w mieście wybuchła zaraza. Krzyżowcy zmuszeni byli do opuszczenia miasta. Azymut: Jerozolima.

Jako, że nie było żadnego pożywienia, krzyżowcy byli zmuszeni do kanibalizmu. Po drodze napadli na miasto Maarrat, które jak na złość nie miało żywności. Tym razem nie marnowali życia ludzkiego, zabili Turków a później ich zjedli. Wysłano oficjalnie do papieża list z przeprosinami i prośbą o wybaczenie. Papież uznał, że jedzenie muzułmanów było OK, ale już jedzenie chrześcijan nie. Triumfalny przemarsz przez Palestynę zakończyło oblężenie Jerozolimy. Dowódcy, uprzednio odebrawszy wsparcie z Genui, wybudowali wieże oblężnicze. Z głównej wieży Gotfryda de Boullion przeprowadzono główny szturm, zaatakowano obrońców ogniem greckim - prawdopodobnie mieszanką benzyny i składników łatwopalnych. Po czym rycerstwo wdarło się na mury - obrońcy widząc to, poddali się. Rozpoczęła się krwawa rzeź ludności Jerozolimy.

Się rozpisałem.
CDN.
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760
Krucjaty

loading...
 
  #2 (permalink)  
stare 06-05-2009, 22:08
Avatar LewackaPizda
Podglądacz
 
Zarejestrowany: May 2009
Reputacja: 65
LewackaPizda will become famous soon enough
Postów: 20
LewackaPizda will become famous soon enough
Domyślnie

Teraz przejdę do opisu zakonów rycerskich.

Zakon Szpitala Najświętszej Maryii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie - w oryginale, Ordo Fratrum Domus Hospitalis Sanctae Mariae Theutonicorum in Jerusalem. Początki zakonu datowane są na 1191 r, tuż po oblężeniu Akki przez Muzułmanów. Otóż, niemieccy rycerze, chcąc podnieść morale obrońców i wolę walki Krzyżowców, założyli wtedy nieformalną wspólnotę, zajmującą się z założenia leczeniem i pomocą chorym. W 1191 r. załatwili sobie zatwierdzenie reguły od ówczesnego papieża, Klemensa VI, pod naciskiem księcia szwabskiego.
W ich przypadku można dyskutować o historycznym kompleksie wielkiego zakonu, opływającego w pieniądze, suwerennego i silnego. Otóż, swoją wspólnotę założyli, wzorując się na Joannitach i Templariuszach. Cały czas dążyli do uzyskania protekcji, a potem uzyskanie niepodległości. Szczególnie po używaniu zakonu do własnych celów przez cesarza niemieckiego w XII w., który odbijał za ich pomocą ziemie w Italii. Następnie, swoją siedzibą ustanowili Węgry, Siedmiogród. Jednak po wygnaniu ich przez króla węgierskiego, zostali zmuszeni do ucieczki. Tutaj mogłyby się zakończyć dumne dzieje zakonu, gdyby nie... Polacy.
Na wschodzie - północy terenów Księstw Polskich grasował lud pogański, Jaćwięgowie, żyjący na Prusach. Tereny te były wielokrotnie chrystianizowane przez Polaków, jednak bez powodzenia. Konrad Mazowiecki, książe, w zamian za dzierżawę ziemi chełmińskiej, pozwolił Krzyżakom nawrócić [krwawo] lud pruski, bogaty lud pruski. Oczywiście Krzyżacy, z masą zachodniego, fanatycznego rycerstwa, bez problemu uspokoili barbarzyńskich Jaćwięgów, na wieki. Krzyżacy zrealizowali pierwszą część swojego planu, teraz pozostała niepodległość. Wielki Mistrz Hermann von Salza, podrobił odpowiedni dokument, tak, żeby przekazał wszystkie zdobyte ziemie na rzecz zakonu.

Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego z Rodos i z Malty, Joannici lub Zakon Kawalerów Mieczowych. Zakon założony przez błogosławionego Gerarda, agent, cwaniak i doskonały przywódca. Cóż, przebywał w Jeruszalaim przed przybyciem tam I Krucjaty. Jako pielgrzym, postanowił pomagać chrześcijanom w zajętej przez islamistów Jerozolimie - udzielał się w okolicznym Szpitalu św. Jana, którego, dzięki swoim talentom organizacyjnym i przywódczym, stał się niebawem mistrzem. Kiedy pod mury miasta przybyli Krzyżowcy, wspinał się na mury, rzucając w nich chlebem. Na pytanie sułtana, co robi - odpowiadał, że chce pokazać rycerzom, że mają dość pożywienia. Łatwowierni muzułmanie łyknęli bajeczkę. Prawda była taka, że przekazywał im wiadomości - można zatem stwierdzić, że połowę sukcesu Krzyżowców podczas szturmu zawdzięczają właśnie Gerardowi. Był wielokrotnie prześladowany i męczony przez Fatymidów, głównie dlatego, że oszczędzono jego hospicjum podczas masakry chrześcijan w Jerozolimie.
Jego szpital zaczął reorganizować się w zakon rycerski. Rzym uznał szpital brata Gerarda za suwerenny Zakon już w roku 1113, nadając mu podmiotowość prawną w bulli "Piae postulatio voluntatis" wydanej przez Paschalisa II, a potwierdzoną w bulli "Ad hoc nos" w 1119 roku przez Klemensa II. Dokładnie rzecz biorąc, trudno powiedzieć, kto jest patronem zakonu. Widziałem ostatnio dyskusję na ten temat - istnieją dwie tezy - św. Jan Chrzciciel i Jan Jałmużnik, zwany Jerozolimskim. Rekrutowali swoich członków głównie z Włoch i południowej Francji. Po upadku Jerozolimy, przenieśli się do Akki, a kiedy w 1291 padła Akka i skończył się czas krucjat, uciekli na Cypr. Po tym siedziba główna znajdowała się na Rodos, a następnie na Malcie, gdzie znajdują się do dziś.
Strój, cytat [Potkowski]:
"Strój Joannitów został ostatecznie ustalony przez papieża Aleksandra IV w 1259 roku i składał się z czarnego habitu oraz takiego samego koloru płaszcza z kapturem. Na habicie i płaszczu po lewej stronie naszyty był biały ośmioramienny krzyż. Krzyż ten, o charakterystycznym kształcie, był symbolem Joannitów już za czasów mistrza Rajmunda du Puy. Zakon używał go w nie zmienionej formie przez cały czas swego istnienia. Dziś ta forma krzyża nazywana jest krzyżem maltańskim. "

Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, czyli Templariusze. Opis templariuszy - wszystkie informacje na ich temat, które posiadam, znajdują się w wikipedii. Jednak warto przybliżyć historię rozwiązania tego zakonu. Otóż, w 1307, król Francji, Filip Piękny, stwierdził, że czasy krucjat się skończyły, nikomu nie chce się już nawracać pogan, odbijać Jerozolimy i ginąć za skorumpowanego papieża. No cóż, pozostał Zakon Templariuszy, całkowicie zależny od Korony francuskiej i do tego, trzymający w swoich bankach fortuny władców z całego świata. To idealnie się składa. Filip zarzucił Templariuszom bałwochwalstwo, kult szatana, homoseksualizm i świętokradztwo. De Molay, wielki mistrz, natychmiastowo sprzeciwił się fałszywym zarzutom. Warto również wspomnieć, że to były czasy Inkwizycji. Ergo, odmowa, sprzeciw i negacja równały się wielogodzinnym torturom, aż do przyznania się. Po pewnym czasie, wielki mistrz nie wytrzymał i potwierdził zarzuty. Wszystkich rycerzy spalono na stosie. Przed śmiercią, de Molay, przeklął Filipa. Filip, po ośmiu miesiącach w niewyjaśniony sposób zginął.
Templariusze znani byli z bardzo surowej reguły. Każde nieposłuszeństwo karano rokiem izolatki lub spędzeniem reszty życia w lochach. Nie wolno było wychodzić z zamku, polować, bawić się, polować na dziki i jelenie. O kobietach nie mówiąc.
Odpowiedź z Cytatem
  #3 (permalink)  
stare 09-05-2009, 01:56
Avatar fascynator69
...Zonk!!...
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Szczecin
Reputacja: 30377
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Postów: 4,175
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Domyślnie

Mam pewien niedosyt informacji oraz mieszane uczucia...
1) Powody tych wszystkich wypraw miały podłoże dużo szersze niz tylko religijne i wypadało by dwa zdania choćby...
2) Wypraw krzyżowych bylo siedem (w Kabale żydowskiej - szczęśliwa liczba...) - także wypadałoby coś o wszystkich... Były także dwie wyprawy ludowe (o jednej wspomniałeś) oraz krucjata dziecięca...
3) "Ogień grecki" - to "na bank" nie była benzyna do frakcjonowania ropy naftowej jeszcze ładne parę latek... Prawdopodobnie (sklad i produkcja objete były ścisła tajemnicą, tak jak ognia bizantyjskiego) była to mieszanina oleju, siarki i saletry, choć od dawna używano w tych samych celach także samego oleju skalnego - czyli jednej z postaci ropy naftowej...
4) Filip Piękny zmarł był wskutek wypadku na polowaniu (czy ktoś pomógł wypadkowi - historia milczy...) - nie była to więc w żadnym razie śmierć niewyjaśniona...
5) Bohimund najbardziej był znany pod właściwym imieniem: Boemund I de Hautevill - syn normandzkiego księcia... I najwięcej sukcesów zawdzięczał swoim talentom politycznym oraz strategicznym i odwadze osobistej a nie "łutom szczęścia"...
6) Z Jaćwingami tez nie taka prosta sprawa... Byl to ludek dziki, wojowniczy i żądny sławy. Bardzo uciązliwy w stosunkach sasiedzkich. Po najechaniu Mazowsza zostali skutecznie "zneutralizowani" przez księcia Boleslawa Wstydliwego a póżniej jeszcze przez Leszka Czarnego. Natomiast jeszcze póżniejsze wspólne polsko-krzyżacko-litewskie akcje - to już w zasadzie dobijanie leżącego i podział łupów, czyli ziem, pomiędzy Królestwo Polskie, Księstwo Litewskie i Zakon. Przy czym najmniej chodziło w tym wszystkim o nawracanie...
Sorki, ale nie mogłem przejść obojętnie...
__________________
"Człowiek myśli sobie to i owo, ale jednak najczęściej to."
S.M.
Odpowiedź z Cytatem
  #4 (permalink)  
stare 09-05-2009, 12:00
Avatar LewackaPizda
Podglądacz
 
Zarejestrowany: May 2009
Reputacja: 65
LewackaPizda will become famous soon enough
Postów: 20
LewackaPizda will become famous soon enough
Domyślnie

>>fascynator69
>Się rozpisałem. CDN.
>CDN.
Odpowiedź z Cytatem
  #5 (permalink)  
stare 13-05-2009, 18:37
Avatar Don Camillo
Czytelnik powracający
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Rzeszów
Reputacja: 24
Don Camillo is on a distinguished road
Postów: 92
Don Camillo is on a distinguished road
Domyślnie

Brałem ostatnio to na historii. W głównej mierze powodem krucjat było również zablokowanie szlaków handlowych przez turków Seldżuckich.

Najciekawsza krucjata to ta z numerem porządkowym IV. Ani do Jerozolimy nie dotarli tylko wbili do Bizancjum na kilkadziesiąt lat :D
__________________
You don't exist
Odpowiedź z Cytatem
  #6 (permalink)  
stare 06-06-2009, 08:25
Podglądacz
 
Zarejestrowany: Jun 2009
Reputacja: 10
abudabi84 is on a distinguished road
Postów: 18
abudabi84 is on a distinguished road
Domyślnie

Cytat:
Napisał fascynator69 Zobacz post
Mam pewien niedosyt informacji oraz mieszane uczucia...
1) Powody tych wszystkich wypraw miały podłoże dużo szersze niz tylko religijne i wypadało by dwa zdania choćby...
2) Wypraw krzyżowych bylo siedem (w Kabale żydowskiej - szczęśliwa liczba...) - także wypadałoby coś o wszystkich... Były także dwie wyprawy ludowe (o jednej wspomniałeś) oraz krucjata dziecięca...
3) "Ogień grecki" - to "na bank" nie była benzyna do frakcjonowania ropy naftowej jeszcze ładne parę latek... Prawdopodobnie (sklad i produkcja objete były ścisła tajemnicą, tak jak ognia bizantyjskiego) była to mieszanina oleju, siarki i saletry, choć od dawna używano w tych samych celach także samego oleju skalnego - czyli jednej z postaci ropy naftowej...
4) Filip Piękny zmarł był wskutek wypadku na polowaniu (czy ktoś pomógł wypadkowi - historia milczy...) - nie była to więc w żadnym razie śmierć niewyjaśniona...
5) Bohimund najbardziej był znany pod właściwym imieniem: Boemund I de Hautevill - syn normandzkiego księcia... I najwięcej sukcesów zawdzięczał swoim talentom politycznym oraz strategicznym i odwadze osobistej a nie "łutom szczęścia"...
6) Z Jaćwingami tez nie taka prosta sprawa... Byl to ludek dziki, wojowniczy i żądny sławy. Bardzo uciązliwy w stosunkach sasiedzkich. Po najechaniu Mazowsza zostali skutecznie "zneutralizowani" przez księcia Boleslawa Wstydliwego a póżniej jeszcze przez Leszka Czarnego. Natomiast jeszcze póżniejsze wspólne polsko-krzyżacko-litewskie akcje - to już w zasadzie dobijanie leżącego i podział łupów, czyli ziem, pomiędzy Królestwo Polskie, Księstwo Litewskie i Zakon. Przy czym najmniej chodziło w tym wszystkim o nawracanie...
Sorki, ale nie mogłem przejść obojętnie...
i to mi sie podoba hehe. fajnie jak ktos pottrafi bardziej sprecyzowac wszystko w prawie calosc. material sie podobal i odpowiedz tez. razem daje za to 5. pozdro
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Tagi
była, było, czyli, czym, dwie, historia, historii, jak, lat, miały, najwięcej, polskie, prawdopodobnie, produkcja, przez, przy, razie, również, swoim, szczęścia, tylko, wszystkich, wszystkim, wypadku, śmierć


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium