Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor
Zarejestruj się FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane
Witamy na HCFOR.pl - Forum bez tabu!!!
Zapraszamy do rejestracji, która umożliwi korzystanie z wszystkich funkcji naszego forum.
Zapomniałem hasła


Bestiarium
Wróć   Katastrofy, egzekucje, mutacje, śmiertelne wypadki, perwersje - forum bez tabu - HcFor > Zjawiska Paranormalne > UFO

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd
  #1 (permalink)  
stare 09-12-2010, 14:16
Avatar Devilleyes
Czytelnik
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Skąd: Warszawa
Reputacja: 16
Devilleyes is on a distinguished road
Postów: 32
Devilleyes is on a distinguished road
Exclamation Stefa 51

Oficjalna mapa kończy się około 190km na północ od Las Vegas na pustyni Nevada. Mimo że znajduje się tu wiele dróg, przełęczy, bunkrów i budynków, a nawet olbrzymi 9,5-kilometrowy pas startowy, nie są one zaznaczone na żadnej mapie-tak jakby na obszarze wielkości Szwajcarii nie istniała ludzka cywilizacja. „Teren wojskowy. Wejście grozi śmiercią.”- ostrzegają znaki. Wstęp na ten obszar jest zabroniony, a przestrzeń powietrzna nad nim jest najbardziej chronioną w całych Stanach Zjednoczonych. Mowa o Terenie Sił Powietrznych Nellis i Bazie Prób Jądrowych, częściej znanym jako „Strefa 51”

Pozaziemska technologia?
Stefa 51 została założona w 1957r i funkcjonowała jako tajna baza, w której Zakłady Lotnicze Lockhead udoskonalały samoloty szpiegowskie dla potrzeb CIA. Do dzisiaj testuje się tu najnowocześniejsze amerykańskie uzbrojenie, miedzy inymi przeprowadzano tutaj próby z bombowcem Stealth. Strefa 51 zawsze okryta była tajemnicą. Amerykańskie Siły Powietrzne potwierdziły jej istnienie dopiero w 1994r. Na podstawie niedawno ujawnionych, kontrowersyjnych dowodów, wydaje się jednak, że ani technologia, ani technicy nie są pochodzenia amerykańskiego. Lecz pozaziemskiego.
Od kiedy powstała Strefa 51, obserwowano tam dziwnie wyglądające obiekty latające. Relacje świadków były wyszydzane przez władze, które zaprzeczały jakoby takie zdarzenia miały miejsce. Rząd znalazł się jednak w niezręcznej sytuacji, kiedy jeden z pracowników potwierdził fakty pojawiania się UFO nad strefą 51, a także poinformował, że Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych korzystały z technicznych osiągnięć kosmitów.
Robert „Bob” Lazar, naukowiec, który pracował w bazie 5 miesięcy od grudnia 1988r., wystąpił z tymi rewelacjami w telewizji w maju 1989 roku.Ujawnił, że rząd amerykański przeprowadził badania na dziewięciu pozaziemskich pojazdach kosmicznych i starał się wykorzystać obcą myśl techniczną.


Materiał ten pochodzi z pierwszego numeru dwutygodnika "Faktor X" z 1998r. Jest to jedynie fragment tego artykułu.
Jak myślicie drodzy forumowicze? Czy amerykańska baza faktycznie ukrywa istnienie obcych cywilizacji które odwiedzają naszą planetę? Czy niektóre rozwiązania technologiczne zawdzięczamy istotom pozaziemskim?
Odpowiedź z Cytatem
  #1.5
Kontekstowy

Avatar Pani Kontekstowa
 
Avatar
Skąd: HCFOR
Wiek: 28
Postów: 760
Stefa 51

loading...
 
  #2 (permalink)  
stare 09-12-2010, 15:15
Avatar fascynator69
...Zonk!!...
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Szczecin
Reputacja: 30377
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Postów: 4,175
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Domyślnie

Cytat:
Oficjalna mapa kończy się około 190km na północ od Las Vegas na pustyni Nevada. Mimo że znajduje się tu wiele dróg, przełęczy, bunkrów i budynków, a nawet olbrzymi 9,5-kilometrowy pas startowy, nie są one zaznaczone na żadnej mapie-tak jakby na obszarze wielkości Szwajcarii nie istniała ludzka cywilizacja
Przesada... Wystarczy wejść w zwykłą mapę Google, zaznaczyć satelitę, zjechać na 50-100 stóp i coś tam jednak widać... A drogi wszystkie... Rozdzielczość nie powala, ale przecież to nie satelita szpiegowski robił zdjęcia...
__________________
"Człowiek myśli sobie to i owo, ale jednak najczęściej to."
S.M.
Odpowiedź z Cytatem
  #3 (permalink)  
stare 09-12-2010, 15:28
CTX0
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Powiem więcej, w Google Earth wystarczy wpisać "Area 51" i zostaniemy przeniesieni bezpośrednio na odpowiednie miejsce na mapie.

EDIT: Nawet zdjęcia można pooglądac

Ostatnio edytowane przez CTX0 : 09-12-2010 - 15:33
Odpowiedź z Cytatem
  #4 (permalink)  
stare 09-12-2010, 19:18
Avatar Devilleyes
Czytelnik
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Skąd: Warszawa
Reputacja: 16
Devilleyes is on a distinguished road
Postów: 32
Devilleyes is on a distinguished road
Domyślnie

Weźcie pod uwagę że artykuł jest z '98 roku a o ile mi wiadomo wtedy google earth ograniczało się do wersji na papierze :P
Pozatym tu chodzi o kosmitów.Gdybym miał na myśli dokładność map dałbym temat na forum kartograficznym :P

Ostatnio edytowane przez Devilleyes : 09-12-2010 - 19:20
Odpowiedź z Cytatem
  #5 (permalink)  
stare 09-12-2010, 19:40
CTX0
Guest
 
Postów: n/a
Domyślnie

Wojsko chcąc nie chcąc musiało się przyznać, że coś tam mają, bo raz, że satelity nie oszukasz, a dwa, że ludzie z natury są dociekliwi i czym bardziej coś się ukrywa, tym bardziej chcą wiedzieć co to jest.
Odpowiedź z Cytatem
  #6 (permalink)  
stare 09-12-2010, 19:47
Avatar Devilleyes
Czytelnik
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Skąd: Warszawa
Reputacja: 16
Devilleyes is on a distinguished road
Postów: 32
Devilleyes is on a distinguished road
Domyślnie

Zgadzam się Tylko ciekawe czym jest to coś co ukrywają.Ciekawe czy wcisnęli bajkę o UFO specjalnie żeby zakamuflować swoje poczynania czy faktycznie mają tam jakieś pozaziemskie rzeczy.
Odpowiedź z Cytatem
  #7 (permalink)  
stare 10-12-2010, 12:43
Avatar vilquziom022
LaidBackowiec
 
Zarejestrowany: Sep 2008
Reputacja: 1476
vilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud of
Postów: 548
vilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud ofvilquziom022 has much to be proud of
Domyślnie

Dużo ludzi z pewnością jest zainteresowanych tym co się dzieje w Strefie 51.Na wzgórzach z daleka ludzie próbują dostrzec co tam się dzieje,z czasem na większość punktów obserwacyjnych,zrobili zakaz wstępu,bo wkońcu wszystko tam ściśle tajne.Co do obserwacji z kosmosu przez satelitę,to na terenie Strefy 51 zdają sobie z tego sprawę i starają się jakoś maskować.Jest tam dużo budynków i bunkrów itp,więc jeśli chodzi o te najtajniejsze rzeczy raczej się nie dostrzeże,co do bunkrów można sobie wyobrazić jakie tam musi być duże podziemie.
__________________
Ciesz się z tego co masz lub przynajmniej śmiej,gdy wiatr wieje w twarz często na drodze Twej.
Odpowiedź z Cytatem
  #8 (permalink)  
stare 11-12-2010, 17:12
Avatar ireneusz35
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: okolice Wrocławia
Reputacja: 5587
ireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond repute
Postów: 560
ireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond repute
Domyślnie Sekrety strefy51

Dość ciekawy artykuł na temat strefy51


Cytat:
SEKRETY STREFY 51


Szczyt osiągnięć ziemskiej technologii czy miejsce, gdzie kradnie się pomysły Obcych?

Tablice ostrzegawcze zabraniające wstępu na teren Strefy 51.

Przez dziesięciolecia Siły Powietrzne USA zaprzeczały, jakoby w okolicach Groom Lake w Newadzie istniała baza wojskowa znana jako Area 51. Dopiero niedawno jej dowódcy przyznali, że owszem, jest tam coś takiego. Ledwie zdążyli - w kwietniu tego roku komercyjny satelita Ikonos zrobił bardzo dokładne zdjęcia tego miejsca.




Fotografie bazy Area 51 , czyli Bazy Sił Powietrznych "Nellis" i Poligonu Prób Jądrowych, trafiły właśnie do Internetu - można je obejrzeć, a nawet kupić. W ciągu pierwszych kilku dni liczba internautów odwiedzających stronę TerraServer - The Leader In Online Imagery - Aerial Photos & Satellite Images była tak wielka (ok. 4 milionów na dzień - a zazwyczaj jest ich 800 tysięcy), że serwer został zablokowany. Co więcej - atak przypuściły też rzesze hackerów, próbujących ukraść zdjęcia dostępne jedynie za opłatą. Skąd to zainteresowanie?

Tam Ziemianie współpracują z Obcymi

Baza została założona w 1957 roku. Od początku była tajna - tu Zakłady Lotnicze "Lockhead" pracowały nad samolotami szpiegowskimi CIA. Tu później testowano supertajny, niewidzialny dla radarów bombowiec Stealth, a także najnowsze bronie - działa laserowe, soniczne (dźwiękowe) itp. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie można się dziwić, że położenie Strefy 51 było trzymane w największej tajemnicy i że nie było jej na żadnych mapach. A mieszkający w pobliskim miasteczku ludzie, którzy często widzieli na niebie dziwne światła, sądzili, że wojsko testuje nowe bronie.
Bomba wybuchła w 1989 roku. Jeden z pracujących w bazie cywilnych inżynierów, Robert Lazar, udzielił wywiadu telewizyjnego, w którym stwierdził, że naukowcy pracujący w "Nellis" badają technologie Obcych. Podobno w znajdującym się na terenie Strefy 51 supertajnym ośrodku S4 znajduje się kilka pozaziemskich pojazdów. S4 to podziemny kompleks rozciągający się całymi kilometrami pod górami. Lazar należał do grupy naukowców, którzy mieli za zadanie rozpracować system napędowy "latających talerzy".
Opowieści Lazara przyprawiają o zawrót głowy. Twierdzi on, że od początku lat 60. tutejsi naukowcy wykradają Obcym tajemnice ich technologii. Mówi, że kosmici przebywają na terenie bazy, a w 1979 roku kilku nieziemskich więźniów zabiło paru uczonych i żołnierzy podczas próby ucieczki. On sam nie miał z kosmitami bezpośredniego kontaktu, ale raz, przez mgnienie oka, widział, jak naukowcy rozmawiali z kimś, kto był mały, szary i miał bardzo długie i chude ręce.

Za ścianą strachu

Oto najnowsze zdjęcia satelitarne Strefy 51 nad jeziorem Groom. Widać ogromne pasy startowe i zabudowania.


Czy Lazar mówi prawdę, czy - jak twierdzi rząd - jest chory psychicznie? G. Knapp, dziennikarz, który przeprowadzał wywiad z Lazarem, sądzi, że inżynier nie kłamie. Poza tym, Knapp ma kasety wideo z wypowiedziami pewnego naukowca, który kierował kilkoma wielkimi programami wojskowymi w "Nellis". On też twierdzi, że władze miały kilka maszyn Obcych, a ich samych więziły od lat 60. Jednak te taśmy wideo zostaną udostępnione wszystkim zainteresowanym dopiero po śmierci owego naukowca - strach przed konsekwencjami skutecznie zamyka usta wszystkim świadkom.
Lazar zdecydował się na rozmowę z mediami też ze strachu - jak twierdzi. Gdyby milczał, rząd mógłby go spokojnie zlikwidować. Teraz, gdy jest o nim głośno, każdy "nieszczęśliwy" wypadek tylko by uwiarygodnił jego opowieść.

Co widać na zdjęciach satelitarnych?




Oto najnowsze zdjęcia satelitarne Strefy 51 nad jeziorem Groom. Widać ogromne pasy startowe i zabudowania.

Robert Lazar swoimi zeznaniami potwierdza podejrzenia ufologów, którzy od dawna wiedzą, że w bazie "Nellis" dzieje się coś dziwnego. Ciekawscy, którzy niekiedy tygodniami koczują w pobliżu Groom Lake, by zrobić zdjęcie unoszących się tam przedziwnych pojazdów, są wyłapywani przez patrole wojskowe i brutalnie odstawiani poza obszar poligonu. Specjaliści oglądający nakręcone taśmy wideo oraz zdjęcia są zgodni: technologia wykorzystywana przez naukowców w Strefie wykracza poza możliwości innych laboratoriów naukowych. Statki tam widywane są niewiarygodnie ciche i nieprawdopodobnie szybkie - jak ten, który wyleciał ze Strefy i został namierzony przez Federalne Centrum Administracji Powietrznej - leciał z szybkością 16 000 km na godzinę, co oznacza, że 13-krotnie przekroczył prędkość dźwięku. Naukowcy twierdzą, że nie można osiągnąć takich prędkości przy zastosowaniu ziemskiej technologii.
No dobrze. Cóż więc widać na satelitarnych zdjęciach terenu nad Groom Lake? Na pewno nie Obcych. Można jednak ujrzeć prawie czterokilometrowy pas startowy - o wiele dłuższy niż najdłuższe pasy istniejące gdziekolwiek indziej. Widać osiedle pracujących tu ludzi, dwa razy większe od tego widzianego na zdjęciu zrobionym w 1988 roku przez rosyjskiego satelitę szpiegowskiego. Najwyraźniej baza kwitnie! Widać też ogromne, kwadratowe magazyny. Ci, co nie wierzą w UFO, twierdzą, że Strefa 51 najwyraźniej jest ośrodkiem badawczym technologii wojskowych XXI wieku, a jej wytwory mogą sprawiać wrażenie, jakby pochodziły z kosmosu.
Ale czy możliwa jest aż taka przepaść technologiczna między światowym przemysłem zbrojeniowym a tym pochodzącym z bazy Groom Lake?

Obsuwa czy kosmiczna zmyłka?

Sceptycy powątpiewają, by w Strefie 51 naprawdę badano kosmiczne technologie. Jeśli tak, to fakt wyjścia na jaw tych rewelacji byłby totalną kompromitacją ochrony bazy oraz CIA. Przy tej randze problemu byłoby to niewybaczalne. Zastanawiają się więc, czy aby zwrócenie, w psychologicznie mistrzowski sposób, uwagi na bazę "Nellis" nie jest zasłoną dymną, chroniącą prawdziwe miejsce kontaktów Ziemian z Obcymi. A może chodziło o ukrycie tego, co naprawdę dzieje się w Groom Lake.
Robert Lazar wspomniał kiedyś, że niektórzy pracownicy bazy S4 nosili na mundurze naszywki z kodem "Maj". Znawcy tematu od razu skojarzyli to z "Majestic 12" - supertajną organizacją badawczą, założoną w 1947 roku (po katastrofie w Roswell) przez prezydenta Trumana. Celem grupy miało być badanie wszystkiego, co jest w jakikolwiek sposób związane z UFO. Ale to już zupełnie inna historia, o której wkrótce napiszę.

Ewa Ray
__________________
Gratis accepistis, gratis date – Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. (Jezus Chrystus)
Odpowiedź z Cytatem
  #9 (permalink)  
stare 11-12-2010, 18:14
Avatar ireneusz35
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: okolice Wrocławia
Reputacja: 5587
ireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond repute
Postów: 560
ireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond reputeireneusz35 has a reputation beyond repute
Domyślnie Incydent w Gdyni -historia podobna do tej z Usa.

Podobne zdarzenie w Polsce,równie tajemnicze co incydent w Roswell.
Zastanawia mnie tylko czy historia nie została zainspirowana wydarzeniami i szumem medialnym wokół Roswell,wiadomo ,że w tamtych czasach przepływ informacji z zachodu mógł mieć dość znaczne opóżnienie z racji różnicy ustrojów


Cytat:
Katastrofa UFO w Gdyni


Wydarzyła się w styczniu 1959 roku. Obecnie o tajemniczych wydarzeniach pamiętają tylko nieliczni świadkowie. Co naprawdę stało się pewnej mroźnej, styczniowej nocy w gdyńskim porcie. Na Bałtyku tej nocy szalał sztorm. Siła wiatru dochodziła do 8 stopni w skali Beauforta. W porcie na nocnej zmianie pracowało kilkadziesiąt osób. Zbliżała się godzina 5:00. To trwało kilka sekund. Nagle na niebie coś zabłysło. Spory, różowy lub czerwony przedmiot z rozgałęzioną, ognistą smugą wpadł do wody. Nad falami jeszcze długo unosiła się para...

Jesteśmy przekonani. - mówi Bronisław Rzepecki, koordynator Grupy Badań Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, najbardziej kompetentny znawca problemów UFO w Polsce - że wówczas nad Gdynią doszło do katastrofy statku kosmicznego.

Do katastrofy w Gdyni doszło 21 stycznia 1959 roku. Pierwszy artykuł na ten temat pojawił się po tygodniu. Dlaczego tak późno? Czyżby komuś zależało na utrzymaniu informacji w tajemnicy? 23 stycznia do redakcji "Wieczoru Wybrzeża" rano zadzwonili Włodzimierz i Jadwiga Płonczkier, pracownicy POSTI w Gdyni. Powiedzieli, że o godzinie 6:05 rano zauważyli nadlatujący nad miasto od północnego zachodu talerz. Był duży, koloru pomarańczowego o różowych brzegach. Zawisł nad miastem na kilkanaście sekund.

Później ukazał się artykuł zatytułowany "Portowcy opowiadają o tajemniczym przedmiocie". Można było w nim przeczytać: Pierwszym, który oficjalnie zgłosił w Kancelarii Miejskiej MO swoje spostrzeżenia był pracownik portu, Jan Blok. Ja i pięciu moich kolegów pracowaliśmy w tym czasie w ładowni (...) Ten dźwięk przypominał raczej zgrzyt, powstały na skutek tarcia metali. Dźwigowy Władysław Kuczyński dodał, że coś; było długości około metra, raczej półkoliste niż okrągłe, najpierw różowe, później coraz bardziej czerwieniejące. Woda wytrysła na wysokość 1,5 metra.

Dzisiaj bardzo trudno trafić do ówczesnych świadków. Wielu z nich nie żyje, inni opuścili wybrzeże. Udało się skontaktować z emerytowanym pracownikiem portu - Stanisławem Kołodziejskim. Pan Stanisław bardzo dobrze pamięta tamtą noc. Pracował wtedy na najwyższym w porcie dźwigu, stojącym w pobliżu Basenu Polskiego. Wszystko widział dokładnie.

Miałem wtedy 30 lat - wspomina - Nagle zrobiło się widno, coś płonącego wpadło do basenu. Pobiegłem na statek Jarosław Dąbrowski, zwróciłem się do lukowego z pytaniem, czy coś widział. Potwierdził. To było wielkości dwustulitrowej beczki! A jednak okazuje się, że coś wydobyto z gdyńskiego basenu portowego. Inż. Alojzy Data, do dziś pracujący w porcie, dokładnie przypomina sobie wygląd znaleziska.

Był to walcowaty pojemnik jakby z folii szklanej - wspomina inżynier - wypełniony rdzawą cieczą o wiele cięższą od wody. Nasze laboratorium bardzo bało się sprawdzić ten pojemnik. Wie pani, po wojnie dno morza usiane było różnymi świństwami. Podejrzewano, że to może być iperyt albo fosgen. Problem został rozwiązany w bardzo prosty sposób: natychmiast pojawił się pracownik Urzędu Bezpieczeństwa, który zabrał znalezisko. I tyle je widzieliśmy.

W zachodnich książkach na ten temat powoływano się na zaznania strażników portowych, którzy to widzieli na plaży istotę w dziwnym uniformie, ze spaloną twarzą i włosami. Istota ponoć mówiła nieznanym językiem. Podobno zabrano ją do szpitala uniwersyteckiego, gdzie stwierdzono u niej inny system krążenia i inne organy wewnętrzne. Po kilku dniach istota zmarła po zdjęciu bransoletki z jego ramienia. Niestety nie podano nazwisk relacjonujących to osób, co uniemożliwia sprawdzenie tego, a mało kto uwierzy takim zeznaniom bez żadnych dowodów.


*****


Z piskiem ocierających się o siebie blach, otoczony czerwonym światłem i ciągnący za sobą długi ogon płomieni, wpadł do spokojnej wody potężny bolid. W kilka sekund później znów było ciemno i tylko duże fale świadczyły o tym, że coś się wydarzyło. Dochodziła 6 rano 21 stycznia 1959 roku.



Następnego dnia "Wieczór Wybrzeża" powołując się na relacje naocznych świadków, na pierwszej stronie zamieścił informację o katastrofie nieznanego pojazdu nad Gdynią tej oto treści: "Zaobserwowany obiekt był dużych rozmiarów i miał kształt koła. Talerz ten był koloru pomarańczowego, jego brzegi zabarwione były na różowo. Obiekt nadleciał od strony miasta i wykonując gwałtowny manewr, jakby chciał uniknąć rozbicia sie a ląd, spadł prawie pionowo do wód portu."

W ubiegłym roku telewizji japońskiej i Bronisławowi Rzepeckiemu, badaczowi zjawisk UFO, udało się odszukać dwóch świadków tego wydarzenia - pracowników portu, dźwigowych: Stanisława Kołodziejskiego i Władysława Kuczyńskiego, którzy potwierdzają ten opis.

Ale wróćmy do tamtych dni. Miasto huczało od plotek. I nagle tropiący niecodzienne wydarzenie dziennikarze zamilkli. Najwyraźniej ktoś, kto miał wpływ na publikacje prasowe, skutecznie odradził im dalsze zajmowanie się tą sprawą. Ponieważ jednak zbyt wielu świadków widziało katastrofę, trzeba było zrobić coś, co w sposób naturalny zakończy sprawę.

Za zgodą władz portu ekipa nurków przeprowadziła poszukiwania w wodach portowego basenu, ale niczego szczególnego nie wykryła. Może poza kawałkiem metalu, który w żaden sposób nie przypominał części jakiegokolwiek pojazdu latającego.

Powstaje pytanie, dlaczego zacierano ślady w sposób tak nieprofesjonalny? Wystarczyło przecież podać do wiadomości publicznej, że był to meteoryt lub część jakiegoś samolotu, którego nie można pokazać ze względu na tajemnicę wojskową. Wszystko byłoby dobre, prócz nagłego milczenia, dającego podstawę do wszelakich plotek i mobilizującego ciekawskich do dalszych poszukiwań. Tymczasem okazało się, że cały incydent gdyński miał "drugie dno".



Bronisław Rzepecki próbując dzisiaj wyjaśnić tajemnicę zdarzenia w gdyńskim porcie, natknął się na zachodnie źródła, które wtedy podawały m.in.: "W kilka dni po upadku obiektu do basenu portowego Gdyni strażnicy portowi napotkali dziwną postać płci męskiej, która całkowicie wyczerpana czołgała się po plaży. Istota ta nie mówiła w żadnym znanym języku i była ubrana w jakiś uniform. Część twarzy i włosy miała spalone. Zabrano ją do szpitala uniwersyteckiego i tam poddano ją badaniom. Okazało się, że tajemniczego przybysza nie można rozebrać, bo rozcięcie uniformu zrobionego z materii podobnej do jakiegoś cienkiego metalu wymagało użycia specjalnych narzędzi. W trakcie badań lekarze ku swojemu zaskoczeniu stwierdzili, iż istota ma zupełnie inny układ narządów wewnętrznych niż człowiek, a jej krwiobieg biegnie poprzecznie do ciała na kształt swoistej spirali. Ponadto liczba palców u rąk i nóg była różna od naszej (ale raport nie precyzował, jaka). Istota żyła dopóty, dopóki miała na ręku bransoletę. Gdy ją zdjęto, umarła. Wspomniane już źródła twierdziły także, że kiedy tajemnicza istota przebywała na terenie szpitala, został on zamknięty i otoczony przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa."

Bronisławowi Rzepeckiemu udało się ustalić, że agencje zachodnie opierały swoje relacje na doniesieniach spotkanego w Londynie byłego pracownika tego szpitala. Do dzisiaj pozostaje tajemnicą, co stało się z ciałem pozaziemskiej istoty. Jedni twierdzą, że po zakończeniu wstępnych badań wywieziono ją samochodem chłodnią do ówczesnego ZSRR. Biorąc pod uwagę, że całe zdarzenie miało miejsce 1959 roku, kiedy wszystkie tego typu sprawy niezmiennie kończyły się "współpracą z ZSRR" jest to najprawdopodobniejsza hipoteza.

Inni uważają, że ten KTOŚ nadal spoczywa w jakimś inkubatorze na terenie jednego z naszych szpitali lub laboratoriów wojskowych. Mogło się bowiem zdarzyć i tak, że z obawy, by transport nie zakłócił śpiączki istoty, pozostała u nas.

Piszę "śpiączki", bowiem sprawa fizycznej śmierci istoty - jak wszystko w tym zdarzeniu - nie jest ostatecznie przesądzona. Wielu zachodnich badaczy twierdzi, że to, co nazwano śmiercią istoty, jest w gruncie rzeczy jedynie swego rodzaju letargiem, z którym ziemska medycyna nie potrafi sobie jeszcze poradzić.

W całej sprawie pozostaje oczywista wątpliwość: czy mamy tu do czynienia prawdziwym polskim wypadkiem typu Roswell, czy też wszystko pozostaje wytworem ludzkiej fantazji. To, co zaobserwowali świadkowie, mogło być np. meteorytem lub zwykła katastrofą lotniczą, do której nie chciały się przyznać władze. Tajemnicza istota mogła być poranionym pilotem, a strój jakimś
eksperymentalnym skafandrem.

Mogło tak być, gdyby nie fakt , że na opis tego wydarzenia natknął się przez przypadek, całkiem niedawno, pewien oficer. Korzystając przy robieniu doktoratu ze zbiorów biblioteki Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lotniczych w Dęblinie - także z tajnych raportów - znalazł w jednym z nich opis gdyńskiej historii i znalezienia człeko-podobnej istoty oraz informację, że przechowywana jest ona w inkubatorze w stanie śpiączki! Oczywiście wojsko zbywa milczeniem pytania o ten raport. Nikt jego istnienia nie potwierdza, ale i nikt nie chce w sposób jednoznaczny zaprzeczyć. I ten ślad jest istotną przesłanką, by całe zdarzenie traktować poważnie.


Autor artykułu: Piotr Pstrucha
__________________
Gratis accepistis, gratis date – Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. (Jezus Chrystus)
Odpowiedź z Cytatem
  #10 (permalink)  
stare 11-12-2010, 18:42
Avatar fascynator69
...Zonk!!...
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Szczecin
Reputacja: 30377
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Postów: 4,175
fascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond reputefascynator69 has a reputation beyond repute
Domyślnie


Cytat:
próbujących ukraść zdjęcia dostępne jedynie za opłatą. Skąd to zainteresowanie?
Nie wiadomo skąd to zainteresowanie - a jak nie wiadomo o co chodzi, to napewno chodzi o pieniądze...czyli o te "opłaty"...
Zdjęcia - "tajemnicze", "szokujące", "dziwne", jakie kto sobie życzy - można zobaczyć prawie wszędzie. Ot, choćby tu:
Kod:
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=289
Albo poszperać samemu...
To piękne zdjęcie ze światłami tajnej bazy odbijajacymi się w wodzie - to pic na tę wodę i fotomontaż... Groom Lake dawno temu wyschło do ostatniej kropelki i nawet jednego kryształka soli (to było słone jezioro...) już nie ma...
Cytat:
Opowieści Lazara przyprawiają o zawrót głowy. Twierdzi on, że od początku lat 60. tutejsi naukowcy wykradają Obcym tajemnice ich technologii. Mówi, że kosmici przebywają na terenie bazy, a w 1979 roku kilku nieziemskich więźniów zabiło paru uczonych i żołnierzy podczas próby ucieczki. On sam nie miał z kosmitami bezpośredniego kontaktu, ale raz, przez mgnienie oka, widział, jak naukowcy rozmawiali z kimś, kto był mały, szary i miał bardzo długie i chude ręce.
Coraz trudniej zapewne im coś wykraść - są już dobrze po 70-tce i pamięć juz nie ta... A ręce - to jak "podolski złodziej"...
A tu:
Kod:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_51
...to pewnie same klamstwa. Że o tym:
Kod:
http://www.infra.org.pl/fenomen-ufo/ufo-a-wojsko-konspiracje/687-podro-do-strefy-51
...nie wspomnę.
__________________
"Człowiek myśli sobie to i owo, ale jednak najczęściej to."
S.M.
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Tagi
czym, drogi, dużo, dwa, ear, jest, krów, ludzi, ludzie, mapa, można, musi, nawet, oficjalna, olbrzymi, przez, robił, rzeczy, sobie, star, tego, terenie, wojsko, wszystko, zdjęcia.


Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości)
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest włączony
Trackbacks are włączony
Pingbacks are włączony
Refbacks are włączony

Skocz do Forum


Bestiarium